Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Oferta sezonowa > Przynęty Spinningowe Hand Made

Przynęty na suma

Sum, potężny drapieżnik słodkowodny, od lat fascynuje wędkarzy swoją siłą, rozmiarem i walką, którą stawia podczas połowu. Jest to ryba, która wymaga nie tylko odpowiedniego sprzętu, czyli przynęty na suma, ale również strategicznego podejścia i umiejętności, by ją złowić. Niemniej szczęściu należy pomagać, dlatego warto zaopatrzyć się w różne przynęty na suma i osobiście zweryfikować, które najlepiej się sprawdzają w przypadku tych imponujących stworzeń.
Gatunek ryby rozwiń
Rodzaj przynęty rozwiń
Długość rozwiń
Głębokość pracy rozwiń
Stwórz zestaw
Twój wybór:
WYCZYŚĆ
15 lat na rynku
Raty 0% PayU PayPo

Przynęty na suma, czyli jak złowić największego drapieżnika  

Złowienie suma to prawdziwe wyzwanie, które dla wielu wędkarzy pozostaje w sferze marzeń. Dzieje się tak dlatego, ponieważ jest on największą rybą słodkowodną występującą na naszych terenach. Poza pokaźnymi rozmiarami, sum charakteryzuje się również niebywałą siłą. W łowieniu tego giganta liczy się przede wszystkim odpowiedni sprzęt, w tym oczywiście niezawodne przynęty na suma. Wybierając przynęty na suma trzeba zatem brać pod uwagę zarówno ich wygląd i przeznaczenie, jak i budowę, która musi koniecznie spełniać najwyższe parametry jakości.

Sum – podstawowe informacje

Sum jest słodkowodnym drapieżnikiem, który zamieszkuje rzeki, jeziora oraz zbiorniki zaporowe. Znajdziemy go również w przybrzeżnych częściach Morza Bałtyckiego. Wyróżnia się zdecydowanie tym, że jest największą i najsilniejszą rybą, jaką można złowić w naszych rodzimych akwenach. Choć jego wygląd jest tak bardzo charakterystyczny, że nie sposób pomylić go z żadną inną rybą, warto przypomnieć siebie kilka szczegółów dotyczących jego aparycji. Zwłaszcza, jeśli jeszcze nie dane nam było spotkać go osobiście. Sum może osiągać 2 metry długości i masę ciała około 100 kilogramów, choć zdarzały się oczywiście rekordowe okazy, które przewyższały te wymiary. Najważniejsze cechy wyglądu suma to:

Gdzie szukać suma?

Zanim użyjemy przynęty na suma, warto rozpoznać teren. Sum znany jest ze swojego samotnego stylu życia. Nie za bardzo lubi przebywać w stadzie, dlatego raczej nie ma co liczyć na spotkanie go w większych grupach. Sum największą aktywność wykazuje zazwyczaj po zmroku. W dzień zdecydowanie woli wypoczywać, leżąc nieruchomo na dnie. Do wypoczynku wybiera miejsca o spokojnym przepływie, najlepiej z jak najcieplejszą wodą.
O tym, że sum świetnie porusza się w wodzie w zupełnych ciemnościach, decyduje jego doskonały wzrok (tak, wcale nie jest on zupełnie ślepy), ale i pozostałe zmysły jak węch, słuch i dotyk. Skóra suma odgrywa bardzo istotną rolę, gdyż cała pokryta jest kubkami smakowymi, dzięki którym sum sprawdza, co nadaje się do spożycia i nie musi tego od razu połykać. Również dzięki skórze sum słyszy – zasadniczo dzieje się to za sprawą pęcherza pławnego. Z kolei linia boczna wyłapuje wysyłane sygnały o najniższym natężeniu. Linia boczna suma jest tak wrażliwa, że jest w stanie odebrać sygnały pochodzące nawet z brzegu rzeki. Ponadto sum w okolicy linii bocznej posiada specjalne sensory, dzięki którym doskonale wykrywa elektryczne pola innych żywych organizmów, znajdujących się w pobliżu.
Wymiar ochronny suma to 70 cm. Wszystkie mniejsze osobniki koniecznie trzeba z powrotem wrzucić do wody. Obowiązuje także limit złowionych ryb w danym dniu, który przewiduje jedynie 1 sztukę na wędkarza. Okres ochronny w większości zbiorników śródlądowych ustalony został na przedział od 1 listopada do 31 maja. Nieco inaczej jest na obszarze morskich wód wewnętrznych oraz w Jeziorze Dębie. Przepisy Polskiego Związku Wędkarskiego pozwalają jednak na indywidualne ustalanie okresu ochronnego w poszczególnych okręgach, dlatego warto zapoznawać się z nimi na bieżąco.
Doświadczeni wędkarze z wieloletnią praktyką w łowieniu sumów podkreślają, że w poszukiwaniu suma najlepiej pomaga obserwacja wody. Zdarzają się oczywiście „pewniaki”, w których sumy po prostu lubią przebywać. Są to ostrogi rzeczne, przelewy z płytszą wodą, okolice piaszczystych łach, okolice rynien rzecznych, wszelkie uskoki. Można do poszukiwania suma wykorzystać sondę, jednak nie każdy ma takie możliwości.

Wybieramy najlepsze przynęty na suma

Wybierając najlepsze przynęty na suma warto przyjrzeć się nieco jego fizjologii, a dokładnie temu, jak wygląda jego rybi pysk. Od razu zauważymy, że dolna warga jest zdecydowanie bardziej wysunięta do przodu niż górna. Oznacza to, że polując na swoje ofiary, sum podpływa do nich od dołu. Ma to oczywiście wpływ na to, gdzie powinna znajdować się przynęta, aby została odpowiednio podchwycona przez suma. Przynęty na suma należy zatem kierować w taki sposób, aby znalazły się nad dnem, a nie bezpośrednio na nim. Można także celować w ustawienie swojej przynęty w toni lub nieco poniżej powierzchni wody – będzie to bardzo dogodne ustawienie dla polującego suma.
Podstawową przynętą na suma, którą powinien mieć w swym arsenale każdy wędkarz, jest Detetka, czyli wobler, który w błyskawicznym czasie zyskał ogromną popularność i to właśnie za sprawą niebywałej skuteczności w łowieniu największych sumów. Uznawany jest ponadto za najbardziej uniwersalną spośród wszystkich dostępnych na rynku przynęt na suma. Charakteryzuje się niezwykle ostrą i wyraźną pracą, błyskawicznym zejściem na dno i brakiem wrażliwości na wszelkiego typu zawirowania. Wobler ten powstał do łowienia w dużych rzekach, gdzie często występuje duży nurt. Wykorzystywany jest do łowienia z ręki, jak i w trollingu, gdzie schodzi na głębokość nawet 5 metrów.

Jeśli chodzi o naturalny pokarm naszego drapieżnika, to jest to dosyć ciekawe zagadnienie, z którym warto się zapoznać, gdyż to, co je we własnym środowisku, bezpośrednio przekłada się na wybór odpowiedniej przynęty na suma. Sum z racji swoich ogromnych rozmiarów, w przypływie głodu jest w stanie zjeść praktycznie wszystko, co pojawi się w jego zasięgu. Głównym jego pożywieniem są jednak żywe ryby. Swoją wielką paszczą jest w stanie jednorazowo połknąć nawet kilkanaście uklei. Najczęściej sum poluje właśnie na ukleje, ale nie pogardzi też karasiami, płociami, karpiem oraz leszczem. Zjada wszystkie żaby, ropuchy i inne płazy. Gdy jest okazja, pożera nawet ptaki, gady i małe ssaki. Im sum jest większy, tym musi zjeść więcej pokarmu, zatem nie gardzi także żadnym chrząszczem czy dżdżownicą. Zjada nawet spotkaną w wodzie padlinę. Ogólnie rzecz biorąc okazuje się, że sum o średniej wielkości pożera około 3 kg ryb i innego pożywienia dziennie.

Wędkarze chcący złowić wymarzonego suma robią to na różne sposoby. Najpopularniejsze, a zarazem najskuteczniejsze, jest łowienie na żywca, na spławik oraz metodą spinningową i trollingową, do których należy przygotować odpowiednio mocne przynęty na suma. Z krajów Europy Zachodniej przychodzi do nas moda na łowienie także metodą Wertykalną (Vertical), choć póki co nie ma ona zbyt wielu zwolenników. W łowieniu na żywca jako przynęty na suma wykorzystamy takie ryby jak:

Sprawdzone przynęty na suma, czyli jakie?

Jeśli chodzi o wybór sprawdzonej przynęty na suma, najczęściej pojawiają się propozycje by były to woblery. Twarde, mocne i o solidnej konstrukcji z pewnością przetrwają niejedno spotkanie z tym masywnym drapieżnikiem. Woblery o wyjątkowym wyglądzie i niesamowitej jakości to oczywiście te wykonane ręcznie przez najlepszych rękodzielników. Takie woblery swoją skuteczność mogą potwierdzić złowionymi na nie rekordowych rozmiarów sumami oraz tym, że znane są w całej Polsce jako podstawa wyposażenia każdego wędkarza. Woblery cenione są ponadto za możliwość uniwersalnego zastosowania ich na każdym łowisku, jak i zmienną technikę.

Typowym woblerem sumowym przeznaczonym na wodę nieco płytszą jest Glan. Długi na 9 cm, o wadze 18 gramów, uzbrojony w kotwice nr 2, jest woblerem nieznacznie pływającym. Wykorzystywany bywa najczęściej do łowienia w takich miejscach jak przykosy i rafy o małej głębokości. Sprawdza się i do trollingu i do łowienia bezpośrednio z ręki. Jeśli chodzi o pracę, to charakteryzuje się dość ostrą akcją i tendencjami do wyraźnego zamiatania ogonem, a jego nieznaczne, lecz widoczne lusterkowanie doskonale kusi sumy, jak i inne drapieżniki. Wobler potrafi zejść na głębokość do 3 metrów, a jego przeznaczeniem są rzeczne rynny i przykosy o niewielkiej głębokości. Na koniec warto zwrócić uwagę na jego niesamowity wygląd i doskonałą jakość wykonania, która z pewnością zagwarantuje możliwość wielokrotnego wykorzystania podczas łowienia.

Kolejny bardzo charakterystyczny wobler, tym razem przeznaczony do łowienia w mniejszym nurcie, a także wszelkiego rodzaju wstecznikach i zawirowaniach rzecznych, to Bączek. Jest to niewielka przynęta o bardzo typowej, zwartej konstrukcji, która charakteryzuje się wyraźną i intensywną akcją z lekkim iksowaniem, które jest dość powszechne w tego typu przynętach. Uznawany jest za wielozadaniową przynętę na suma, która potrafi zejść na głębokość do około 4 metrów przy prowadzeniu z ręki, a w trollingu na ponad 4 metry. Zgodnie z przeznaczeniem, można obławiać nim zarówno przykosy, jak i długie klatki między rzecznymi ostrogami.

Przynęty na suma to zdecydowanie nie tylko woblery i wahadłówki! Gumy stanowią równie doskonałą i bardzo skuteczną opcję w arsenale przynęt sumowych, oferując szeroki wachlarz możliwości adaptacji do różnych warunków i preferencji sumów. Nasi klienci od lat z dużymi sukcesami stosują mniejsze rozmiary gum, takie jak gumy Angry Pikes, które, choć mogą wydawać się typowymi przynętami szczupakowymi, w rzeczywistości świetnie sprawdzają się również w łowieniu sumów. Sum, jako drapieżnik o dużym apetycie, bardzo chętnie atakuje gumy pierwotnie zaprojektowane dla szczupaków. Ten fakt podkreśla uniwersalność i elastyczność w wyborze przynęt, a także możliwość eksperymentowania z różnorodnymi opcjami, aby zaskoczyć ryby i zwiększyć efektywność połowu. Gumowe przynęty, dzięki swojej giętkości i zdolności do imitowania ruchów żywych organizmów, są niezwykle atrakcyjne dla sumów, które są prowokowane do ataku przez ich realistyczny wygląd i zachowanie w wodzie. Wykorzystanie mniejszych rozmiarów gum, takich jak Angry Pikes, pozwala na docieranie do sumów w różnych typach wód i przy różnych głębokościach, co jest kluczowe dla skutecznego łowienia tego gatunku. Taka strategia pokazuje, że zrozumienie zachowań i preferencji drapieżników, a także kreatywne myślenie przy wyborze przynęt, może znacząco wpłynąć na sukces wędkarski.

Przynęty na suma - jak łowić, żeby było skutecznie?

Wiadomo już, że sum jest typowym osobnikiem nocnym, dlatego lepiej skupić się na poszukiwaniach tego drapieżnika właśnie o tej porze. Nie wyklucza to rzecz jasna łowienia w ciągu dnia. Jak każda ryba i sum bywa zmienny i może się zdarzyć, że akurat pojawi się w polu naszego zasięgu. Tym bardziej, że wyposażeni w odpowiednie przynęty na suma, możemy cierpliwie oczekiwać pojawienia się naszej zdobyczy. Koniecznie powinno się brać pod uwagę także pogodę, gdyż ona również może mieć wpływ na humor i zachowanie suma. Mówi się na przykład, że sumy wykazują niebywałą aktywność w czasie występowania burz. Wypływają wtedy w najróżniejsze rejony i bardzo łatwo jest je spotkać. Zdarza im się to także w ten najgorętsze i najbardziej słoneczne dni lata, dlatego zawsze warto być czujnym.  

Jeśli już uda nam się spotkać suma, koniecznie musimy być na to odpowiednio przygotowani. Przejdźmy więc do kolejnej przynęty na suma, która z pewnością w tej sytuacji nas nie zawiedzie. Tym razem weźmy pod lupę wahadłówki na suma, które można z powodzeniem określić jako sprzęt ciężkiego kalibru. Tym, co je szczególnie wyróżnia, jest ich ciężar. Są dosyć masywne i nieznacznie krepowane, co pozwala na prowadzenie ich nawet na bardzo dużych głębokościach i nawet przy bardzo mocnym nurcie.  Pomimo tego, że mają niewielkie rozmiary, bo od 8,5 do 12 centymetrów, są dosyć ciężkie. Największa waży 83 gramy. Dzieje się tak dlatego, że do ich produkcji stosuje się brąz. Wahadłówki na suma z założenia mają dotrzeć do miejsc, które wcześniej były zupełnie niedostępne. W ofercie sklepu wędkarskiego Corona Fishing możemy kupić wahadłówki Alga Sum, Gnom Sum oraz Foka Sum.

Praca z wahadłówką wymaga jednak pewnego rodzaju wprawy i przygotowania, co nie zawsze jest dla wszystkich wędkarzy oczywiste. Można kusić nimi sumy na kilka sposobów. Po pierwsze prowadząc przynętę po skosie, w taki sposób by co kilka chwil dotykała delikatnie dna. Jest to metoda na łowienie w rzekach. Kolejny sposób to wypuszczanie wahadłówki niemal nad głową, stosowany przy burtach i powalanych pniach drzew. Ostatni sposób przeznaczony jest to sytuacji, gdy sumy są najbardziej aktywne. Wtedy to naszą wahadłówkę prowadzimy w toni.

Przynęty na suma mogą być także uniwersalne i mieć bardzo szerokie zastosowanie. Taki jest właśnie wobler sumowy Bananek Wobi. Dostępny jest w czterech modelach, wszystkie o długości 9,5 centymetra i wadze 20 gramów. Jest on skonstruowany typowo pod mocny nurt, doskonale wcina się w wodę i trzyma głębokości 4 metrów. W trollingu dochodzi nawet do 5,5 metra. Dodatkowo trzeba podkreślić, że bardzo szybko schodzi do dna. Dlatego jest to przynęta popularna zarówno wśród łowiących z ręki, jak i w trollingu. Jej praca charakteryzuje się drżącą akcją, delikatnym lusterkowaniem oraz migotliwością. Przynęta ma także spore tendencje do nieregularności oraz pracy w tzw. „S”. Ponadto rewelacyjnie sprawdza się w miejscach, w których na dnie zalegają wszelkiego typu zaczepy. Jej konstrukcja pozwala na płynne i delikatne odbijanie się od kamieni i konarów, chroniąc cały zestaw przed uszkodzeniem. Koniecznie zobacz proponowany przez nas kołowrotek sumowy.
1.37 s