Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Sklep wędkarski > Przynęty - CF Hand Made > Mandula i Paralonka

Mandula i Paralonka

Najwyższej jakości mandula na sandacza uzbrojona w pancerną kotwice, która pozwoli wyholować każdego sandacza. Oryginalne przynęty produkowane od wielu lat przez rzemieślników zza naszej wschodniej granicy. Testowane i doskonalone przez najlepszych spinningistów, dziś dostępne są dla polskich wędkarzy. Mandula i Paralonka to wyjątkowo łowna przynęta na sandacza, okonia i szczupaka. Połączone z czeburaszką, w wielu łowiskach otwierają bezrybna wodę.
15 lat na rynku
Raty 0%

Mandula

Dziwaczna i niebyt popularna przynęta w Polsce. Jej konstrukcja oparta jest o dwa czasem trzy przeguby oraz stosunkowo duże i mocne kotwice. Poszczególne segmenty manduli  to gruba pianka decydująca o znacznej pływalności przynęty. Dzięki właśnie tej właściwości Mandula, która zbroimy w ciężkie czeburaszki pięknie pracuje. Ołów, która pełni role ciężarka ale również elementu wpływającego na pracę Manduli osiada na dnie zbiornika. Piankowe segmenty falują łagodnie wabiąc w ten sposób drapieżnika do brania. Mandula dotarła do Polski bezpośrednio z Rosji. To właśnie tam wędkarze bardzo często stosują ją do połowu okoni i szczupaków. Mandula to jednak przynęta stworzona celowo na sandacza.

Mandula na sandacza

Dziś wielu wędkarzy wykorzystuje te niespotykane przynęty do połowu mętnookiego. Mandula na sandacza to przynęta wyjątkowo łowna i skuteczna podczas holowania. Praca manduli to polaczenie najwyższej jakości koguta oraz świetnie pracującej gumy. Mandule prowadzimy skokowo klasycznie w ten sposób bigując. Można oczywiście przynęty prowadzić zdecydowanie łagodniej i leniwie wówczas dodatkowo możemy kusić sandacza podnosząc z dna muł.


Mandula jak nią łowić?

Jak się okazuje mandula to bardzo stara i szeroko stosowana przynęta za naszymi wschodnimi granicami. Koncepcja przynęty stał się dla wielu ogromnych firm produkujących silikonowe przynęty sztuczne inspiracja do naśladowania samej pracy i założeń wykorzystaniu. Gdzie zatem leża przewagi i skąd wzięła się tak ogromna skuteczność manduli?  Wędkarze, którzy łowią sandacze bardzo chętnie sięgają po przynęty oparte o koncepcję manduli. Kluczem jest bardzo duża pływalność wabika, który mocowany do ciężkiej czeburaszki bardzo atrakcyjnie zachowuje się pozostawiony na dnie. Mandula to przynęta zbudowana zwykle z trzech lub dwóch segmentów połączonych twardym drutem. Kluczowa sprawa jest aby segmenty były niemal sztywne. Tak zbudowana mandula w zdecydowany sposób zmniejsza ryzyko zaplątania przynęty. Często na samym końcu mocowana jest kotwica zdobiona kolorowym chwostem, który jak się okazuje w zdecydowany sposób wpływa na ilość brań.  Ruchome segmenty mają kluczowe znacznie dla pracy przynęty. , .Sercem manduli jest twarda pianka o dużej pływalności, która z kolei jest bardzo często składa z kilku różny, wielobarwnych elmentów. Sama pływająca, wielosegmentowa części sama nie zadziała. Konieczna jest czeburaszka która pełni funkcję obciążenia przynęty oraz w wielu sytuacjach również  odpowiada za rodzaj pracy który chcemy uzyskać Jak zatem wykorzystać pływalność przynęty? Jak łowić na mandulę?
Podstawowa sprawa jest jigowanie. Najprostsze i najczęściej stosowana to po prostu podpijanie i kontrolowanie opadu. Sposobów jest bardzo wiele. Łowienie z opadu realizujemy w tym schemacie podobnie jak w przypadku gumy. Oczywiście manewrując waga główki możemy opad mieć szybki opad mocno bombardując dno aż po lekkie łowienie, gdzie wykorzystamy bardzo łagodne i leniwe opadanie przynęty uzyskując dodatkowo falowanie całej przynęty.
Doświadczeni wędkarze ze wschodu wykorzystują jednak mandule zdecydowanie inaczej. Pełni ona rolę finezyjne przynęty, która niemal cały czas spoczywa na dnie. Proces animowania manduli może być wieloraki, możemy leniwie podciągać niemal szurając główka po dnie po czym pozostawiać przynęty dłużej na dnie lub tak jak w przypadku raczków czy innych wormów warto bardzo krótkimi skokami mandule przesuwać po dnie łowiska. Przynęty z pianki świetnie sprawdzają się na kamienistym dnie czy Liw miejscach gdzie przynęta będzie dodatkowo wabiła pukając o dno.

Paralonka

Kiedy pierwszy raz przynęty tego typu dotarły do Polski wędkarze nie zwrócili na to uwagi. Paralonka nie spotkała się z zainteresowaniem wędkarzy. Zapewne zadecydowała o tym prosta budowa przynęty. Paralonka to kawałek specjalnej gąbki która wycięta w kształt rybki łagodnie faluje nad dnem bardzo wiernie swoim zachowaniem imitując drobne organizmy wodne. Paralonka powinna być uzbrojona w czeburaszkę a zwykle wykorzystuje kotwice dwuramienną. Przynęty z pianki prowadzi się w bardzo podobny sposób jak gumy i koguty.

Paralonka na sandacza

W ostatnich latach hit na polskich łowiskach. Przynęta nieznana dla drapieżników i zapewne bardzo przez to skuteczna. Paralonka na sandacza pozwala na bardzo komfortowe nasączanie atraktorami, które dodatkowo zwiększają atrakcyjność przynęty spinningowej. Prowadzenie paralonki możemy zrealizować na wiele różnych sposobów. Bardzo ciekawa cechą paralonki jest możliwość łowienia niemi w zaczepowych łowiskach bowiem jej kotwica jest niemal całkowicie ukryta w gąbce.