Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Na suma z Darkiem M.
Artykuły
Na suma z Darkiem M.
2014-03-07 00:00

Pierwszy sum którego złowiłem na spinning połakomił się na błystkę wahadłową. Początek lat osiemdziesiątych to ogólnogospodarczy kryzys, który swoją skalą dotknął również branżę wędkarską w naszym kraju. Pamiętam kiedy za żyłką czy haczykami stałem kilka godzin w dużych kolejkach przed sklepem wędkarskim. O tak popularnych i powszechnych przynętach sumowych jakimi są dziś woblery można było tylko pomarzyć.


sum na spinning

Z jednej strony był to towar mało dostępny, a jeśli już gdzieś się pokazał to był cholernie drogi. W sumie nie pamiętam i chyba nie znalem nikogo kto trzydzieści lat temu łowił sumy na woblery. Wahadłówka była jedyną, słuszną i najlepszą przynętą na wąsacze. Była przynętą najlepszą i najskuteczniejszą również z racji tego, że na inny rodzaj przynęt sumów się nie łowiło. Twistery, rippery i inne gumowe robactwo to także mało znane wówczas wabie i dopiero co wchodzące na polski rynek. Już wtedy samodzielnie wykonywałem wahadłówki na sumy, które cieszyły się powodzeniem na moim pierwszym sumowym łowisku jakim był kanał ciepły elektrociepłowni Dolna Odra. Z racji swojej szkolnej praktyki, a w późniejszym okresie pracy w Stoczni miałem ku temu doskonałe warunki. Również pierwszą przynętą którą wykonałem samodzielnie i następnie na którą złowiłem suma było algo-podobne wahadło. Miałem wtedy 16 lat i radość moja z tego osobistego sukcesu była wielka. Dobra wahadłówka na suma musiała być odpowiednio krępowana, charakteryzować się mocną i dobrze wyczuwalną pracą. Powinna być na tyle ciężka aby można było poprowadzić ją blisko dna na grubej żyłce, jaką była średnica 0,45 lub 0,50mm. Nie będę pisał o jakości tamtych żyłek, ale powiem tylko tyle, że ta grubość dawała jako takie szanse na pomyślne zakończenie holu w przypadku brania suma. Czasami aby zwiększyć masę wahadłówki oblewało ją się od środka cyną, co znacznie zwiększało jej ciężar właściwy. Dzisiaj rzadko kto łowi sumy na wahadłówki. Szczególnie młodzi wędkarze patrzą na tego rodzaju przynęty z niechęcią. Nie wierząc w ich skuteczność. Co uważam za błąd ...ponieważ moje doświadczenia mówią co innego. O skuteczności zapomnianych przez wielu wędkarzy wahadłówek mogłem przekonać się sam, niejednokrotnie...łowiąc sumy na te przynęty lub będąc świadkiem złowienia ich przez kolegów czy znajomych. Są miejsca w rzece gdzie przynęta ta może nie bije na głowę wszystkie inne, ale jest nie mniej skuteczna od pozostałych. Dlatego każdy spinningista polujący na sumy powinien wahadłówkę mieć w swoim pudełku.


Na suma z Darkiem M.

Woblery to obecnie najbardziej popularne i uważane za najlepsze przynęty, na które łowi się sumy. Na woblera łowi najwięcej wędkarzy i to zarówno tych którzy trollingują, jak i tych którzy łowią z zakotwiczonej łodzi, czyli z ręki. Chociaż łowienie głęboko nurkującym dużym woblerem z zacumowanej łodzi nie należy do łatwego zadania i może w krótkim czasie zniechęcić nawet najwytrwalszych łowców. Prowadzenie dużego woblera z wielkim sterem pod silny prąd rzeki wymaga dużego samozaparcia i użycia na dłuższym dystansie nie małego wysiłku fizycznego. Taki sposób łowienia powoduje na drugi dzień często ból rąk i zakwasy mięśni ramion. Dlatego obecnie większość wędkarzy uganiających się za sumem wybiera wygodniejszą metodę jaką jest trolling. Woblery używane po połowów sumów można podzielić na dwie grupy, czyli głęboko nurkujące penetrujące strefę denną, jak również te które wabią ryby bliżej powierzchni wody. Wobler poruszający się płytko używany jest w większości przez wędkarz którzy na sumy polują w nocy. Natomiast modele z długim sterem zanurzenia pracujące przy dnie, skuteczniejsze są w dzień. Wobler sumowy powinien charakteryzować się masywną konstrukcja samego korpusu. Nie może być za mały, za cienki i zbyt delikatny. Chociaż sumy łowi się również na woblery określane mianem szczupakowych czy trociowych to jednak ja staram się wybierać mocniejsze i solidne konstrukcje. Na temat kolorów sumowych woblerów w ostatnim czasie napisano już dużo, jaki ten kolor powinien być? Jedni uważają że sum jest ślepy, a kolor przynęty nie ma znaczenia i nie decyduje o jego skuteczności - również byłbym skłonny iść w tą stronę myślenia. Sumy łowiłem na woblery o bardzo szerokim wachlarzu barw. Był czas że odcienie zieleni sprawdzały mi się najbardziej, następny sezon dominował kolor pomarańczowy. Kolejny sezon to jeszcze inna barwa....Podsumowując zagadnienie doszedłem do wniosku że na suma najskuteczniejszy jest taki kolor na jaki aktualnie w danym momencie łowimy.


Ładny wygląd woblera, estetyka jego wykonania - to wszystko przyciąga uwagę wędkarza, żeby zarówno pocieszył oko, wierzył w moc przynęty i często zapinał ją na agrafkę. Ładnie wykonanymi przynętami częściej się łowi - chociaż nie zawsze jest to gwarantem ich łowności. Siłą woblera jest jego skuteczność czyli łowność, którą ma lub nie - o łownym woblerze mówi się wtedy że ma to "coś" w sobie. Do każdego wykonanego woblera podczas testów trzeba podejść indywidualnie i najlepiej zrobić go i ustawić pod konkretną wodę. Jedne są lepsze a drugie gorsze jak również trafiają się perełki i one są bezcenne. Każdy kto wykonuje woblery i testuje je na rybach, a nie tylko w wannie - potwierdzi te słowa. Sztuką jest wykonać właśnie jak najwięcej perełek. Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Wobler sumowy musi być zrobiony z materiałów i komponentów najwyższej jakości. Musi być zastosowany odpowiedni mocny klej, grubość drutu, jak i poliwęglanu na ster itd. Czyli elementy te w przypadku brania ryby muszą dać pewność wyholowania nawet bardzo dużego suma, bo z taką ewentualnością zawsze trzeba się liczyć podczas polowania na tą rybę. Producenci przynęt zarówno tych firmowych jak i rękodzielnicy mają na sumieniu najwięcej ryb których nie udało się pomyślnie wyholować. Masa suma, jego siła i wielka twarda morda potrafi zdemolować każdy wobler ze słabych materiałów użytych do jego produkcji. Dynamika brania suma, jak również przeciążenia które występują podczas holu w mordzie ryby, powodują to że nawet nie duży sum potrafi zniszczyć wobler. Nawet najbardziej znani światowi producenci woblerów puszczają na rynek produkty które nie wytrzymują konfrontacji z sumową mordą. W skutek czego, woblery łamią się, wypadają im stery, wyrywają się druty użyte do robienia stelaży. Ale o tym akurat pisać w tym miejscu nie muszę, gdyż właściciel CF jeśli chodzi o produkty z pod znaku Hand Made dba o swoją ofertę i wybiera tylko to co najlepsze, eliminując przynęty mniej doskonałe i posiadające braki. Miałem okazje niejednokrotnie o tym się przekonać łowiąc woblerem z oferty Corona Fishing.


Na suma z Darkiem M.

Konsekwencja i upór to cecha najważniejsza, szczególnie w przypadku łowienia sumów, mimo być może częstych chwil słabości i zwątpienia? Bez tego nie ma ryb - albo są przypadkowe. Najbardziej cieszy ryba wypracowana ,najtrudniejsza, ta której poświęca się najwięcej czasu - bez względu na gatunek tej ryby - każda wymaga osobnego podejścia i wiedzy na jej temat. Jak również istotną sprawą jest dobranie odpowiedniej przynęty na którą następnie będziemy chcieli tą rybę złowić. Przynęty odpowiedniej i zastosowanej w odpowiednim miejscu, co jest też ważne. Każda miejscówka charakteryzuje się innymi warunkami m.in. głębokością, rodzajem i ukształtowaniem dna, siłą przepływu wody, kierunkiem prądów itd. Dlatego do każdego rodzaju miejsca różniącego się między sobą w znaczny sposób trzeba podejść indywidualnie i dobrać do niego odpowiednią przynętę. Trafne dobranie odpowiedniej przynęty zwiększa w znacznym stopniu szanse na sukces w postaci złowienia suma. Jeśli sklasyfikować miałbym spinningowe przynęty sumowe to na pierwszym miejscu postawiłbym na woblery, następnie błystki wahadłowe i na trzecim miejscu przynęty gumowe. Kolejność ta nie jest przypadkowa, a oparta jedynie na moich sumowych doświadczeniach.

Foto / tekst: Darek Mrongas

Zobacz tez:
woblery na suma
wahadłówka na suma
wahadłówki na suma
jerki na suma
wędka na suma st.croix
jak łowić sumy


Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

lista najnowszych
łowienie okonia
napisane 2019-03-05 00:00 przez: Admin
Diabli nadali tę zimę! Ni to, ni sio, ni owo i bądź tu człeku mądry. Spod lodu się połowi, czy z brzegu? Ok! Będzie i tak, i tak. Luty, gdy pełnej pokrywy brak. No, to jakby lżej jest. Uwielbiam luty na otwartej wodzie. Dlaczego? Już śpieszę ...
błystka wahadłowa
napisane 2019-02-15 00:00 przez: Admin
Wahadłówki jak koła – używane są od wielu wieków i nie ma czym ich zastąpić! Dlaczego nie ma? Nic tak jak ten kawałek metalu nie naśladuje osłabionej rybki. Moim zdaniem nawet gumki, mimo perfekcyjnej zgodności ze wzorem, nie ...
kleń na obrotówkę
napisane 2019-02-11 00:00 przez: Admin
Mając możliwość ciągłego dostępu do wód dużej, nizinnej rzeki, nie sposób przejść obojętnie obok tak trudnego przeciwnika jakim jest kleń. Rozpoczynając swoją przygodę ze spinningiem wiele lat temu, kleń był dla mnie przez ...
wędki na pstrąga
napisane 2018-11-22 00:00 przez: Admin
Pstrągowanie to więcej niż wędkarstwo, hobby czy tym bardziej moda. To wędkarska fascynacja. Pstrągi łowi się cały rok! Jeśli tylko regulaminy na to pozwalają, to niemal w każdej wolnej chwili tropi się te najpiękniejsze w naszym kraju ryby. W ...
sandacz warszawa
napisane 2018-11-05 00:00 przez: Admin
Jeszcze nie tak dawno, bo około 20 lat temu mógłbym jednym tchem wymieniać sandaczowe bankówki, znajdujące się w mojej okolicy. Pręty, płyty, opony, Komisariat, czołgowa, Gdański, przerwana główka, plaża, rafa, wolniak… ...
błystka obrotowa
napisane 2018-10-25 00:00 przez: Admin
Zacznę od zabytku, czyli błystki obrotowej na łososiowate, z przełomu 19-ego i 20-ego wieku. Jak widać nie była specjalnie skomplikowana. Oczywiście nie jest to oryginał, a jego niezbyt dokładna, bo robiona z pamięci, kopia. Zwykły kawałek drutu z ...
Raty 0%
0.14 s