Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Początek pstągowego sezonu. Polowanie na lorbasa.
Artykuły
Początek pstągowego sezonu. Polowanie na lorbasa.
2011-12-29 00:00

Okres wielkiego pstrągowania nadchodzi z chwilą, gdy resztki śniegu topnieją w oczach. Za oknami z dnia na dzień widać jakby więcej słońca. Pstrągarze doskonale znają ten znak i wiedzą, że to właśnie czas, gdy mogą pierwszy raz zabrać nad wodę specjalnie na pstrągi szykowane przynęty.

Ci wędkarze, którzy polują na największe pstrągi, mają swój tajny kod postępowania. Zwykle jest tak, że zapisane w nim reguły postępowania, są tak nierealne dla wielu młodych adeptów czerwonych kropek, że ci starzy wyjadacze odsuwani są przez wędkarski świat na bok. Zdarza się też tak, ze nazywani są dziwakami lub mitomanami. Ja miałem to szczęście, aby poznać chyba najznakomitszego pstrągarza w kraju. Wędkarz, który jak nikt inny zna wodę i jej mieszkańców, faceta który pstrąga niemal uczłowieczył i pewnie dlatego systematycznie łowi wielkie ryby.

Takie spotkanie spinningisty nad wodą to wielka sprawa. Łowienie razem z nim pamięta się nawet przez wiele pstrągowych sezonów.


pstrąg na wobler

Faza wstępna, czyli teoria pstrągowania.


Duży pstrąg potokowy to przedziwna ryba, której nie da się sklasyfikować w ramach wędkarskich teorii. Są oczywiście obiektywne wskaźniki, które pozwolą nam zwiększyć szansę na złowienie dużej ryby, jednak kluczem do sukcesu jest zaprzyjaźnienie się z rzeką i rybami. Tak o pstrągu opowiadał mi pan Sławek. Pamiętam dzień, kiedy wspólnie wędkowaliśmy w okresie, gdy pstrągi pozajmowały już swoje wiosenne stanowiska i zaczynały polować na normalnym dla siebie pokarmie. Normalnym, to znaczy na drobnych rybach, robakach i żabach. To grube kąski, które determinują stosowanie większych niż latem przynęt. Z kolei duże przynęty pociągają za sobą szereg niuansów, o których to my powinniśmy decydować, a żonglując nimi będziemy przesądzali o najpiękniejszym holu grubego pstrąga. Owe niuanse to chyba najważniejsza sprawa przy polowaniu na grubego pstrąga. Mój nauczyciel prawdziwego pstrągowania zawsze powtarzał mi jedno:

- przy łowieniu pstrągów ważne są trzy rzeczy. Pierwsza to pokarm sezonowy, druga to dobranie odpowiedniej przynęty, trzecia to odpowiednie jej podanie, czyli takie, aby pstrąg nie miał wątpliwości, że coś jest nie tak.

Te trzy zasady można oczywiście rozbudować i dodać co najmniej drugie tyle. Jednak to jest fundament i aby na pstrąga polować i zwiększyć znacząco prawdopodobieństwo sukcesu, wystarczy na tym etapie rozgryźć dobór przynęty i odpowiednie jej podanie.


zima - pstrag potokowy

Pokarm sezonowy, czyli czym rzucać.


Wiele lat temu, kiedy pstrągów było bez liku, a wędkarzy specjalizujących się w łowieniu tej ryby jak na lekarstwo, wystarczyła jedna podstawowa sprawa, która wynikała z założenia obrotówki czy byle woblera. Dziś świat się zmienił. Wędkarzy jest cała masa a pstrągi, które z natury są cwane i przebiegłe, zostały setki razy pokłute. Te najstarsze przegląd wędkarskich przynęt mają niemal notowany w rodowych, pstrągowych notesach. Mówiąc najprościej dziś nie złowimy dużego pstrąga na byle jaką przynętę. Nie złowimy go też człapiąc po wodzie jak czapla, nie powąchamy nawet rybiego ogona jak będziemy traktowali pstrąga jak inną rybę spinningową.

Za każdym razem jak opowiadam o pstrągu powtarzam z uporem maniaka: kluczem do sukcesu jest odpowiednio dobrana przynęta. I nie chodzi o to że ma być to wobler, wahadłówka czy popularna dziś u młodszych pstrągarzy guma. Chodzi o kolor, akcję wielkość i sposób prowadzania. Pstrąga możemy złowić na każdą przynętę. Jednak każda z tych przynęt będzie atrakcyjna względem masy czynników najczęściej od nas niezależnych. My musimy być przygotowani na tyle odpowiednio, aby dostosować się do warunków i trafić w apetyt pstrąga jak w snajper w dziesiątkę. To jest podstawa, której nie powinniśmy łamać.

Na początku sezonu 2010 obserwowałem dwóch świetnie ubranych wędkarzy, którzy przyjechali na weekendowe pstrągi. Wędrując wzdłuż krętej rzeczki łowili nieustannie dwoma rodzajami przynęt. Zaciekle trzymali się czarnej gumy i obrotówki w rozmiarze no 1. W teorii wydawało się, że postępują książkowo, idealnie. Prawda była jednak taka, że obrotówka była prowadzona pod bystry nurt, przez co blaszka niemal wyskakiwała z wody. Jak zatem miał ją zaatakować pstrąg? To samo było z gumą. Tutaj wędkarze zastosowali niemal sandaczowy zestaw. Główka ważyła około 12-15 gram . Powiem więcej, prowadzenie przynęty wyglądało dokładnie tak, jak łowi się w listopadzie sandacze. Klasyczne obstukiwanie dna i łowienie w opadzie.
Tak lorbasa nie złowimy. Postępować należy dokładnie odwrotnie. Pozostawiam tu kwestie przemieszczania się po łowisku. Nie mówię o doborze ubioru, wędziska czy kołowrotka. To są sprawy ważne, ale nie wykluczające złowienia ryby.

No dobrze, jak zatem przygotować się do łowienia? Jakie przynęty będą skuteczne i jak je rzucać, jak prowadzić? Nie da się napisać o wszystkich przynętach oraz o wszystkich sposobach łowienia. Zatem skupmy się na najprostszym rozwiązaniu. Zadałem kiedyś przewrotne pytanie Panu Sławkowi:

- Jaką przynętę wybrałbyś na pstrąga, wiedząc że masz możliwość łowić tylko jedną sztuką w określonym modelu i kolorze?
- Migotliwy woblerek w kolorze pstrąga. Najlepiej łamany i lekko tonący.

Odpowiedź padła bez zastanowienia i niemal ekspresowo. Wobler to przynęta, z którą najwięcej jesteśmy w stanie zrobić. Prowadzić go możemy na wiele sposobów, a jego naturalną pracę możemy nad wodą niemal w dowolny sposób modelować.


pstrąg w zimie

Wobler. To podstawowa przynęta na grubego pstrąga. Ja gustuję w wiernych imitacjach kiełbia, pstrąga, strzebli. Dobre są też woblerki w innych kolorach, ale te trzy modele zawsze są stosunkowo bezpieczne. Znaczy to tyle, że wybierając tego rodzaju malowanie nie pomylimy się z wyborem. W określonych łowiskach znacznie lepsze efekty będziemy mieli na woblerka w kolorach okonka, czy drobnej, oliwkowej rybki. To wszystko zależy od ilości drobnicy, która występuje w łowisku. Samo malowanie jest wyjątkowo ważnym elementem doboru przynęty na pstrąga. Musi być wykonane dokładnie i z dbałością o szczegóły. Wierne imitowanie drobnej rybki wabika wynika z tego, że w tym okresie stosujemy większe przynęty, zatem pstrąg ma więcej możliwości dostrzeżenia wszelkich nieprawidłowości w wykonaniu przynęty. Zaraz po tym przychodzi miejsce do określenia pracy przynęty. Tu można napisać co najmniej pół ksiązki. Jak powinien pracować wobler na pstrągi? Najprościej mówiąc tak, jak drobna rybka, strzelona silnym nurtem. Wobler musi „pływać” (oczywiście nie chodzi o to czy jest pływający czy tonący), drgać, odskakiwać na boki. Dokładnie tak, jak to robią małe kiełbiki czy pstrążki, których ciała niesie nurt pstrągowej rzeczki. Wobler nie może się telepać, nie może być zbyt mocno wyczuwalny na wędce.

Podanie przynęty. Sposób w jaki zarzucimy wędkę do wody bardzo mocno wiąże się z prowadzeniem wabika oraz z tym, w jaki sposób my do łowiska podejdziemy. Najprościej mówiąc powinniśmy zlać się z otoczeniem. Ważne jest wykonywanie każdego kroku, kiedy już dojdziemy do rzeki na minimum 25 metrów. Nasze ruchy powinny być powolne, a warto nawet na kilka chwil zatrzymać się, aby przypadkowo płochliwego pstrąga zaniepokoić. To samo dotyczy podania przynęty. Wobler musi wpaść do wody cicho i w znacznej odległości od domniemanego stanowiska ryby. Kijem nie wolno strzelać, nie wolno szczytówki wystawiać nad wodę. Żyłka musi być przeźroczysta i mocna.

Prowadzenie. Początek roku to okres, kiedy pstrągi są jeszcze mocno leniwe, stąd też powinniśmy zastosować inny niż latem sposób prowadzania woblerka. Teraz nasza przynęta powinna kleić się do dna i do brzegowych burt. Musi co kilka chwil zatrzymać się w miejscu, aby dać szansę pstrągowi na to, aby wychylił czubek nosa z zakamarków swojego siedliska. Tego rodzaju prowadzenie jest proste i nie wymaga specjalnych umiejętności. Warto natomiast pamiętać, że leniwe prowadzenie należy czasem urozmaicać przez podrywania, podciągnięcia, poszarpywania i całą masę innych spinningowych zagrywek.


sezon pstrągowy

Tego rodzaju prowadzenie jest proste i nie wymaga specjalnych umiejętności. Warto natomiast pamiętać, że leniwe prowadzenie należy czasem urozmaicać przez podrywania, podciągnięcia, poszarpywania i całą masę innych spinningowych zagrywek.

Aby złowić grubego pstrąga trzeba zacząć budować własny kod postępowania. Z biegiem czasu powstanie tam kilka żelaznych reguł, które wyznaczą nam kierunek naszej pstrągowej przygody. Łowienie dużego pstrąga to tajna gra, którą prowadzi się cały rok. Od pierwszego stycznia do końca sierpnia jest czas wielkiego polowania. W okresie kiedy pstrągi mają wolne, my pracujemy najmocniej. Teraz łowimy, łowimy największe pstrągi.

tekst i foto: Remigiusz Kopiej

                                                                                                                        SKOMENTUJ NA FORUM


przeczytaj więcej o:
woblery pstrągowe
nalepsze przynęty
przynęty spinningowe
jak złowić dużego pstrąga
łowienie pstrągów

zobacz też
woblery pstrągowe
woblery na pstrąga
wahadłówki na pstrąga
jigi pstrągowe
obrotówki


Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

lista najnowszych
okoń na spinning
napisane 2019-08-02 00:00 przez: Admin
Wędka na okonia to temat, który wałkowany jest przez wędkarzy od bardzo długiego czasu. Mocno generalizując w we współczesnym wędkarstwie dominują dwie grupy wędek okoniowych. Po pierwsze mamy do czynienia z ultra delikatnymi kijami ...
woblery na sandacza
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Przynęty silikonowe zdominowały nasze pudełka.  Zapewne każdy z nas w swoim arsenale posiada całą masę nowiutkich, nigdy jeszcze nie zbrojonych gumowych rybek i robaków.  Fakt jest taki, że silikonowe przynęty bez wątpienia kuszą w ...
wobler na pstrąga
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
W wędkarstwie spinningowym jest pewien element, który nie do końca jesteśmy w stanie zrozumieć. Wielu spinningistów do swojego hobby podchodzi dość pragmatycznie, i opiera swój arsenał przynęt o kilka czy kilkanaście sprawdzonych ...
boleń z toni
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Początek lata wielu wędkarzom kojarzy się ze spektakularnymi atakami boleni na powierzchni wody. Staramy się wówczas dobrać jakąś wymyślną przynętę, i w ekspresowym tempie przeprowadzić rybie przed nosem. Każdy z nas jednak zna chwile, ...
szczupak jerki
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Wiele lat temu, nad brzegiem jednej z pstrągowych rzek Dolnego Śląska obserwowałem wędkarza, który siedząc na powalonym pniu skrzętnie notował coś w zeszycie. Wówczas, pod nosem ale z pełną ironią, uśmiechnąłem się i ...
szczupaka z rozlewisk
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Temat szczupaków podejmowaliśmy już wielokrotnie. Wydawać by się mogło, że nic innowacyjnego w temacie esoksów już nikt nie odkryje. Mnie od długiego czasu nurtuje temat cyklów w których szczupaki na przemian bezwzględnie ...
Raty 0%
0.09 s