Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Jerkowanie spinningiem
2015-10-21

Jerkowanie spinningiem

Tym razem opowiem Wam o odmianie popularnego w Polsce jerkowania. Nie będzie o wielkich pecynach do których bezwzględnie wymagany jest multiplikator i potężny kij castingowy. Dzisiaj wypłyniemy razem łódką aby sprawdzić czy niewielka drewniana rybka jest w stanie ożywić przełowione przez całe lato ryby. Zapraszam.

Jerkowanie. Jak to się zaczęło.

Wiele lat temu podpatrywałem mojego wujka, który pewnie jako jeden z pierwszych w kraju samodzielnie wykonywał i co najciekawsze łowił na swoje Jerki ryby. On wypracował swoja prywatną metodę, która nadawała życie wielkiej struganej z kołka przynęcie. Kilka lat potem kiedy jeszcze Jerki w sklepach nie były dostępne zaczęliśmy wspólnie z ojcem kombinować nad przynętami bezsterowymi. Pamiętam doskonale pierwsze próby strugania, malowania no i oczywiście łowienia. Stosowaliśmy w tym czasie woblerki sprzedawane przez Rosjan na targu. Były to imitacje płotek i okoni wykonane z drewna i oklejone złotkiem. Były to seryjnie produkowane jeszcze w ZSRR woblery. Wymyśliliśmy sobie że po oderwaniu steru i zabezpieczaniu nacięcia klejem można ruskimi woblerkami fantastycznie łowić. Nie były to klasyczne jerki jednak jakość ich wykonania, kolorystyka oraz specyficzna wężowa praca kusiła do ataku okonie, szczupaki a nawet sandacze. Takie były początki jerkowania.


jerkowanie spinningiem

Wędka do jerkowania

Tym razem nietypowo ale już na wstępie opowiem wam o potrzebnym sprzęcie. Moda jest taka, że  jeśli wykorzystujemy szeroko rozumiane jerki to bezwzględnie stawiać powinniśmy na casting. Jest w tym sporo racji jednak osobiście nie widzę różnicy w operowaniu kijem spinningowym czy castingowym przynętami ważącymi powiedzmy do około 30-40 gram. Przy większych i cięższych przynętach zdecydowanie multiplikator sprawdzi się lepiej. Jeśli dotkniemy samej techniki prowadzenia przynęty to z powodzeniem wystarczy nam uniwersalny kij szczupakowy. W moim odczuciu najważniejsza jest sama wędka. Na podstawie wielu prób i testów mogę stwierdzić z pełna odpowiedzialnością, że prowadzanie niewielkiego Jerka zdecydowanie lepiej będzie nam wychodziło a przynęta nabierze atrakcyjnej pracy wówczas gdy wykorzystamy mocny ale mięsisty i ciepły kij. Tego rodzaju wędki prowadzą przynętę płynie a przy odrobinie wprawy samą szczytówka zrobimy zrobimy całą najbardziej kusząca szczupaki robotę. Miękkie i mocne kije to z drugiej strony gwarancja pewnych holi i zminimalizowanie niemal do zera spodów ryb. Osobiście stosuje dwie wedki to tego rodzaju lłowienia. Moi faworyci to PS70MHF oraz jeśli trzeba dłuższy to WRS86MHF2. Uzupełnieniem zestawu będzie dobrej jakości plecionka o mocy około 10lbs nawinięta na mocny kołowrotek (castingowy oczywiście, kołowrotek spinningowy tu się nie sprawdzi). To tyle jeśli chodzi o sprzęt.

Małe jerki

Dla wielu wędkarzy wielką trudnością będzie wybór odpowiednich przynęt, które będziemy mogli wykorzystać do naszego łowienia.  Sama technika jerkowania wymusza w pewien sposób nam przynęty. Dla większości numerem jeden będzie klasyczny 7 cm jerk. W moim jednak odczuciu podchodząc tak do sprawy mocno ograniczamy swoje wędkarskie możliwości.  W sklepach dostępne są jerki o przeróżnej wadze, kolorystyce i kształcie.
Na początek podpowiadam aby skupić się na przynętach powiedzmy do około 30 gramów i nie dłuższych niż 10 cm. Warto tez ograniczyć swój wybór powiedz do dwóch odcieni. To zdecydowanie łagodniej odczuje nas portfel. Kształt jerka determinuje jego pracę. Im przynęta wyższa i bardziej płaska tym praca jej będzie bardziej oporna, szeroka i leniwa. Przynęty długie o przekroju okrągłym będą niemal  bez pracy ale to nie oznacza, że nie będą atrakcyjne dla ryb. Warto poeksperymentować wybierając powiedzmy 4 do 6 sztuk przynęt o zdecydowanie różnym kształcie i barwie. Na podstawie choćby jednej próby nad woda już będziemy wiedzieli jak dana rybka się posłużyć.


jerki na okonia

Jerki to nie wszystko. Namawiam do jerkowania ripperem, lekką wahadłówką, dużym puchowcem na lekkiej główce czy nawet klasycznym woblerkiem ze sterem. Tego rodzaju przynęty idealnie nadają się do podszarpywania i kuszenia nieregularna pracą.  Szczególnie zwracam uwagę na lekkie wahadła i obrotówki na szczupaka, które wielu przypadkach okazują się zdecydowanie bardziej dla ryb atrakcyjne niż oklepane już wielu łowiskach Jerki.

Dobra przynęta na szczupaka to nie wszystko. Myślę, że z jakością przynęty możemy równoważyć sposoby jej prowadzenie. Tu pole do popisu będzie miał każdy z nas. Nie ma ogólnej techniki prowadzenia Jerka. Można jedynie powiedzieć, że nie jest to szarpanie kołkiem. Zwróciłem uwagę, że łowisko mocno eksploatowane wymagają od wędkarza sporej precyzji w prowadzeniu przynęty a najzwyklejsze podciąganie drewnianej czy plastikowej rybki nie da nam efektu. Widz polega na tym aby w maksymalny sposób z przynęty wyciągnąć cechy, które upodabniają pracę do ruchów jakie wykonuje konająca ryba. Jest to szereg błysków drgań połączonych z pauzami podczas, których przynęta w zależności od swojej pływalności tonie lub wypływa na wierzch. Zmiany charaktery pracy są dla okoni i szczupaków najbardziej atrakcyjne i to właśnie te elementy kuszenia decydują o łowności. Na początku warto podpatrzeć bardziej doświadczonych kolegów, można obejrzeć film gdzie autorzy dokładnie tłumacza operowanie przynęta. Jednak do najbardziej ciekawych i trafnych wniosków dojdziemy eksperymentując i trenując już nad wodą. Ważne jest też to że każda przynęta reaguje w zdecydowanie odmienny sposób na prowadzenie. Są takie którym aby nadać życia trzeba się mocno napracować. Są tez takie, które po jednym krótkim szarpnięciu zorbą za nas wszystko.  W tym miejscu znowu muszę dodać jedna sprawę. Zwróciłem uwagę na to, że przynęty najtrudniejsze w obsłudze zazwyczaj są zdecydowanie łowniesze od tych najbardziej prostych i popularnych. Prawdopodobnie wynika to z dwóch przyczyn. Pierwsza to efekt mocnej eksploatacji łatwych w obejściu przynęt oraz druga sprawa to to, że te trudniejsze potrafią pracować tak jak żadna inna przynęta a odpowiednie ich opanowanie pozwoli na wyjątkowe wręcz  upodobnienie kawałka malowanego drewna do ledwo żywej ryby.


szczupak na jerka

Początek jesieni to bodaj najlepszy okres do łowienia o którym Wam opowiedziałem. Właśnie teraz mam szanse poćwiczyć do woli na niewielkich szczupakach i okoniach. Ciekawa sprawa jest to, ze niewielkie Jerki atakowane są z dużą zaciekłością prze zarówno te małe egzemplarze jak i te największe w danym gatunku.  Do jerkowania i to niekoniecznie jerkiem warto się przekonać testując tę metodę na niewielkim jeziorze. Z upływem czasu koniecznie trzeba ten sposób sprawdzić w toni dużych jezior a jak już dojdziemy do wprawy to koniecznie trzeba poświecić czas na jerkowanie w rzece. Wtedy się zacznie prawdziwe łowienie.

foto i tekst Remigiusz Kopiej

Zobacz więcej:
jak łowić na jerki
jerki na szczupaka
lekkie jerki
jerki na okonia
woblery na szczupaka
obrotówki na szczupaka
błystki obrotowe


jerki na szczupaka
Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

polecane dla Ciebie

Artykuły

poranek nad rzeką
poranek nad rzeką
Grube krople burzowego deszczu wściekle uderzają w stary, blaszany dach, i tylko przerażający grzmot na chwilę przerywa tą wdzięczną muzykę. Otaczająca ciemność oraz obecność rzeki z tymi cwaniakami, które znam tylko z ...
st.croix
st.croix
St. Croix to firma powstała w 1948 r., z siedzibą w Park Falls, Wisconsin. St. Croix łączy tradycję z nowoczesną technologią, będąc prawdopodobnie jedyną marką wędek, która obok projektantów zatrudnia także ...
rzeczne okonie
rzeczne okonie
Wielu twierdzi, że okoń jest rybą prozaiczną, wyjątkowo łatwą do złowienia. Tymczasem… nie spotkałem jeszcze doświadczonego łowcy okoni, którego wielokrotnie nie postawiły do pionu najzwyklejsze dłoniaki. Nie ...
Nietypowy dzień
Nietypowy dzień
Dzień zapowiadał się jak jeden z wielu. Rutynowe zajęcia i zwykłe sprawy - a jednak, z perspektywy czasu, okazał się jednym z tych, które gdzieś się miło wspomina. Podczas rozmowy z napotkanym wędkarzem w oczach opowiadającego ...
GUMY SANDACZOWE
GUMY SANDACZOWE
Czerwiec to czas kiedy wielu z nas wybierze się na sandacza. Dlatego chciałbym podzielić się z wami kilkoma spostrzeżeniami, które być może pomogą niektórym w poszukiwaniu tej wspaniałej ryby. Nie uważam się za specjalistę ...
boleń z toni
boleń z toni
Początek lata wielu wędkarzom kojarzy się ze spektakularnymi atakami boleni na powierzchni wody. Staramy się wówczas dobrać jakąś wymyślną przynętę, i w ekspresowym tempie przeprowadzić rybie przed nosem. Każdy z nas jednak zna ...
jaka wędka do drop shot
jaka wędka do drop shot
Całkiem niedawno przywędrowała do nas zza oceanu nowa i nieznana większości wędkarzom metoda spinningowa. Wiele osób podchodziło do niej z dystansem i sceptycyzmem. W Internecie i prasie wędkarskiej znajdziemy obecnie masę publikacji ...
Z wizytą w St. Croix
Z wizytą w St. Croix
Zapraszamy Was do odwiedzenia niezwykłego miejsca - PARK FALLS w Wisconsin, gdzie odkrywamy największe tajemnice St. Croix. Zapraszamy do zapoznania się z liczącą 60 lat historią tworzenia jednych z najlepszych specjalistycznych wędzisk na ...
15 lat na rynku
Raty 0% PayU PayPo
0.27 s