Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Ryż, cebula i hariusy.
2015-08-04

Ryż, cebula i hariusy.

Doskonale pamiętam zimowe wieczory, kiedy siedząc godzinami przed mapą wertowałem najciekawsze rzeczki i potoki. Oczami wyobraźni widziałem piękne strumienie, które wijąc się przez kolorowe łąki znikają gdzieś w sosnowych lasach. Wyobrażałem sobie sielankowy nastrój letniej kanikuły. Słońce, lekki wiaterek, woda w średnim stanie i wielkie lipienie, które co kilka chwil leniwie podnoszą się do tłustych chruścików. Tak to wyglądało z pozycji mojego domowego laptopa. Kiedy jeszcze gdzieś dobiegał głos nadawanego właśnie programu National Geographic z cyklu jak to jest przeżyć w lesie w zimnie i chłodzie, wszystko stawało się banalnie proste, łatwe niemal jak bułka z masłem.

Tym razem wybór padł na dość specyficzny teren. Niewielka rzeczka płynąca przez łąki pomiędzy dwoma dużymi jeziorami. Nic w sieci o niej nie znalazłem. Jedyne co mnie urzekło to opis starszego pana, Norwega, który łowił tam od dziecka na muszkę…:
„… Niewielki strumień, który w całej swojej długości płynie przez porośnięte kwiatami łąki. W środku lata ta niewielka woda odkrywa przed wędkarzem swoje tajemnice, bowiem w tym czasie wiele drapieżników zamieszkujących oba jeziora wpływają do rzeki aby najeść się do syta wielkich jętek i chrustów.”
Musiałem tam być! Naładowani energią, ryżem i cebulą ruszyliśmy na spotkanie z Norwegią…. I tak moja ukochana kraina postanowiła mnie sprawdzić… Zimne noce z temperaturą spadająca do zera, pochmurne dni, gdzie niemrawe słońce nie radziło sobie z suszeniem śpiworów. Przemoczone plecaki, goretexy, buty, gacie… wszystko. Kałuże w przedsionku, rowy melioracyjne, które budowaliśmy ratując resztki suchych skarpet. Grypa żołądkowa, wódka na zmianę z aspiryną no i najpiękniejsze na świecie krajobrazy i hariusy z blaszki. Coś wspaniałego. Zapraszam!

Autor artykułu oraz zdjęć: Remigiusz Kopiej


norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby
norwegia ryby

norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo

.


norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
norwegia wedkarstwo
Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

polecane dla Ciebie

Artykuły

kleń na obrotówkę
Mając możliwość ciągłego dostępu do wód dużej, nizinnej rzeki, nie sposób przejść obojętnie obok tak trudnego przeciwnika jakim jest kleń. Rozpoczynając swoją przygodę ze spinningiem wiele lat temu, kleń był dla mnie ...
Posezonowe przemyślenia
Do napisania tego tekstu skłonił mnie ponad 30 letni staż wędkarski – zawarty w nim sposób widzenia i odbierania dzisiejszego wędkarstwa. Wiem, że część wędkarzy postrzega to wszystko podobnie – a moim celem jest ...
pstrąg na wobler łamany
Dla każdego z nas, najpiękniejszą chyba chwilą jest widok wielkiej, pędzącej jak błyskawica ryby, która z impetem uderza w prowadzona przynętę. Błysk oliwkowo-złotego ciała, gejzer na wodzie i miękki pulsujący ciężar na ...
Pstrągowe porachunki
Od powrotu z pstrągowego zlotu "Karpacz 2009" upłynęło już wiele czasu. Czas płynie szybko, ale nie mogłem zapomnieć o bezrybiu, jakie nas wszystkich wtedy dotknęło. Bardzo zależało mi na tym, aby każdy z nas złowił choć ...
Dwudniowa pontoniada.
Często, spędzając czas nad wodą, zastanawiamy się - "dlaczego nie możemy złowić ryby?".  Czyżby ich tu nie było? A może przynęta im nie pasuje? Źle dobraliśmy sprzęt? Możliwe, że już przy podejściu do naszej ...
Po tamtej stronie rzeki...
Udało mi się szczególnie dokładnie poznać szczupaka, choć nasze pierwsze spotkanie było dla niego mało przyjemne. Pamiętam, że uwiesił się na moim brązowym woblerku. Był malutki, miał może ze 40-45cm. Wypuszczony do wody ...
15 lat na rynku
Raty 0%