W?dkowanie w wersji light
Kiedy przychodzi czas upalnych wakacji cz?sto gdzie? zza pleców dochodz? do nas g?osy osób, którym w ciep?e wieczory nale?y po?wi?ci? odrobin? czasu. Z jednej strony wieczorem zaczynaj? skuba? sandacze, rano bior? klenie na przelewach, a tu przychodzi nam pe?nienie rodzinnych obowi?zków. Jak to pogodzi? i jak znale?? kompromis?
Najtrudniej jest w chwilach gdy doskonale wiemy o tym, ?e ryba jest na braniu. Przet?umaczy?, da? odpowiedni pretekst do tego, ?e dzi? znowu id? z w?dk? na spacer nie jest proste. Kiedy ju? zawodz? nas nasze lisie zmys?y warto zorganizowa? spacer inaczej.
Pami?tam kiedy pierwszy raz wybra?em si? razem z niew?dkuj?ca kobiet? na ryby. Wis?a. Wielka i dzika rzeka, brudne brzegi. Kamieniste opaski, krzaki, komary. Oj nie by?o dobrze. Nie by?em przygotowany. Po minie mojej partnerki widzia?em ?e zaczyna by? nieciekawie. K?tem oka jednak spostrzeg?em bolenie. Kurd?! Co tu robi?? Mia?em ze sob? dwie w?dki - jedna leciutka o typowej kleniowej akcji, druga - mocny sandaczowy kij. Na szybko wyci?gn??em z pude?ka g?ówk? jigow? z której wykona?em ci??arek, do tego hak do bocznego troka i mia?em tradycyjny paternoster. Pod kamieniami znalaz?em tzw. pr?dówki, kie??e i inne chru?ciki. Krótki instrukta? i do boju. W?dka u?o?ona na podpórce i po kilku chwilach pierwszy kie?bik wisi na haku. No! To by?o to. Ja ?owi?em a na kleniow? gruntówk? wiesza?y si? kr?piki, leszczyki i inne z gatunku galanterii. Po tym w?dkarskim wypadzie „we dwoje” zawsze s?ysz?:
..... ja ju? z?owi?am nawet suma. Taki by?. A jakie mia? w?sy i malutkie oczka.
Aby zaplanowa? odpowiednio romantyczne w?dkowanie powinni?my wszystko przemy?le?. Same przygotowania s? wielokrotnie trudniejsze od planowania po?owów sandaczy. Jednak warte jest to wszystko zachodu, bo mo?na po??czy? przyjemne z po?ytecznym. Koniecznie zabieramy rekwizyty w w?dkowaniu ma?o potrzebne. To w?a?nie pomo?e nam w zorganizowaniu chwili nad wod?. Konieczne jest co? do posiedzenia. Mo?e by? poduszka, mo?e by? koc. Bez tego ani rusz, a bo nogi bol? , brudno itd. Zatem podstawa to zapewnienie komfortu. Do tego co? do picia, drobna przek?ska zawsze wyd?u?y czas pobytu nad wod?. Je?li jeszcze uda nam si? dobra? kluczowy temat wyprawy ju? b?dziemy mieli sukces. Moje propozycje s? nast?puj?ce:
1. Podziwianie uroków przyrody. Zachody s?o?ca, szum wody, pi?kno zieleni. To bardzo ciekawe rozwi?zanie, jednak jednorazowe. Jak ju? raz si? nam na ten trik uda nabra?, nast?pnym razem ?atwo nie b?dzie. Podziwianie przyrody trzeba stopniowa?. Najpierw oczywi?cie podgl?damy ?limaczki i ptaszki, potem rójki owadów - na sam koniec zachód s?o?ca. My w tym czasie oczywi?cie ?owimy, staraj?c si? z nale?yt? staranno?ci? opowiada? ciekawe historie jakie to nam si? przytrafi?y nad wod?. O jednym nale?y pami?ta? - NIC o rybach. To by nam zniszczy?o wypraw?.
2. Fotografia – to dla wielu wybranek naszego serca b?dzie strza? w dziesi?tk?. Zabieramy aparat robimy fotki i wieczorem wszystko razem oceniamy, weryfikujemy i wspominamy. Fajna zabawa, która czasem przeradza si? w domowe ?owienie.
3. Wspólne w?dkowanie. No i tu wyzwanie dla mistrzów. Je?li nie trafimy na kobiet?, która ma ?y?k? ?owieck?, trzeba to jako? sprowokowa?. Jest na to kilka sposobów i forteli. Najprostsze to wskazywanie efektownych ataków ryb poluj?cych przy powierzchni. Czasem to chwyta i determinuje do tego, aby przekaza? w?dk? w r?ce naszej kobiety. Je?li nic nam z tego nie wyjdzie warto, je?li nam si? uda zaci?? jaka? rybk?, przekaza? w?dk? w r?ce naszego kompana wyprawy. Oczywi?cie wszystko musi by? zorganizowane w ten sposób, aby nie by?o podejrze? i niejasno?ci. Mo?e zadzwoni? telefon, mo?e b?dziemy w?a?nie w tej chwili chcieli si? czego? ch?odnego napi?. Efekt murowany - pulsuj?cy ci??ar to nie lada gratka dla wszystkich, nawet tych nie ?owi?cych na co dzie?.
Kiedy ju? uda nam si? cho? troszk? przekaza? nasz? chorob? dalej, powinni?my jej wykluwanie bardzo zaplanowa? i misternie dba? o ten kie?kuj?cy pierwiastek ?owcy. Nie róbmy wielkich przygotowa?, nie zabierajmy ze sob? wielu pude?ek z przyn?tami. We?my jedna w?dk? (rezerwow? dla naszej kobiety) i male?k? torb? z kilkoma niezb?dnymi przyn?tami do wakacyjnego ?owienia. Nasz ekwipunek minimalizujemy, ekwipunek naszej partnerki powinien by? raczej spory. To wszystko zadecyduje bowiem o przysz?ej wyprawie.
Wspólne w?dkowanie to niecodzienna sprawa, troch? ?wiat w?dkarski schodzi na drugi plan, pojawiaj? si? dyskusje o podró?ach o wyjazdach czasem o bardzo dziwnych rzeczach. Ale warto. Sandacze nie zawsze s? najwa?niejsze.... w lipcu. Na nie przyjdzie czas we wrze?ni i pa?dzierniku, listopadzie. No, ale pstr?gi. To przecie? ostatni dzwonek na grubego lorbasa. A nad zakrzaczon? rzeczk? jeszcze kobiety nam brakowa?o. Sami robimy du?o ha?asu. No i na robaki ?owi? nie mo?na... Kurcz?, trzeba to jako? jeszcze przemy?le?.
Pozdrawiam i licz? na podpowiedzi odno?nie sposobów na wspólne w?dkowanie ;)
Remik
Przeczytaj wi?cej:
?owienie jesieni?
Wiosenne ?owy
Obrotówki
Przyn?ty spinningowe
Artykuły

































