Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Wielka rzeka. Casting w nurcie rzeki.
2011-07-06

Wielka rzeka. Casting w nurcie rzeki.

Zastanawialiście się kiedyś, co kryje się w najgłębszych dołach Wisły czy Odry? Myśleliście ile jest ryb, które totalnie ignorują nasze przynęty, tylko ze względu na swoje doświadczenie okupione pokłutymi od haków wargami? Co może mieszkać w dole głębokim na 8 metrów, na dnie którego leżą głazy i zatopione konary? W tych ciemnościach i plątaninie gałęzi żyją największe rzeczne ryby.


szczupak z rzeki

Kiedy nie potrafię sobie poradzić ze skuszeniem ryby do brania, lubię usiąść na kamieniach i jedząc kanapkę rozmyślać o tym, się kryje na dnie rzeki. Ile jest ryb? Jakie gatunki? No i oczywiście odwieczne pytanie... Dlaczego nie chcą brać?

Takie właśnie sytuacje zmusiły mnie do polowania na największe rzeczne ryby. Nie myślę tu o sumie, bo to jest temat na osobne potraktowanie obszernym tekstem. Mnie zawsze chodziło o rekordową rybę w danym gatunku. Chciałem złowić największego klenia, bolenia, sandacza czy szczupaka. Minęła masa czasu zanim zrozumiałem z jakim szacunkiem trzeba podchodzić do rzeki. Początki były okropnie trudne. Kiedy odnalazłem już odpowiednie miejsce z szansą na złowienie dorodnego bolenia, sandacza czy szczupaka, pojawiał się problem doboru odpowiedniej przynęty. Za tym przychodziło kompletowanie mocnego zestawu. Podejmiemy zatem próbę upolowania metrowego szczupaka w rzece. To nie jest aż takie trudne, ale fundamentem jest odpowiednie podejście do tematu.


szczupak na wahadłówkę

Mocarny zestaw.


Jestem przekonany, że dla wielu wędkarzy, to co za chwilę przeczytają, okaże się historyjką z grupy „opowieści niesamowite”. Zapewniam jednak, że mocarny zestaw przygotowałem specjalnie dla dużych rzecznych ryb, a te nie uznają kompromisów. Na początku jedna sprawa. Rzeczna woda jest mało przeźroczysta, na sporej głębokości ryby nie zwracają uwagi na grubość stalowego przyponu, wielkość agrafki, czy na to, jaki kolor ma gruba plecionka. To zupełnie inne łowienie i wymagania sprzętowe.

Podstawą mocarnego łowienia jest mocny, morski kij castingowy, odpowiednio wyposażony wytrzymały młynek i plecionka. Bez obawy radzę kupić taką o mocy minimum 20lbs, a nawet 40lbs. W taki sposób skonstruowaliśmy uniwersał do łowienia sandaczy, szczupaków, sumów i wszystkiego co pływa w wodzie. Wędka będzie nam służyła głównie do łowienia na ciężkie gumy, koguty, cykady i oczywiście woblery . Zapewniam, że opisany zestaw nie jest zbyt mocny. Pamiętajmy, że będziemy operowali przynętami po 80 gram i więcej. Zatem moc to klucz przy doborze wędki kołowrotka i plecionki. Mój przyjaciel stosuje kij do 160gram i plecionkę o wytrzymałości 50 kilo. Wiem, że nie jest to moc zbyt duża i śmiało można oba parametry podnieść jeszcze nieco do góry. I jeszcze jedno. Dlaczego casting? Kiedyś byłem zagorzałym przeciwnikiem kija z pazurem. Jednak życie dużej ryby bardzo szybko zweryfikowało to, czym należy je skutecznie łowić. Zestaw castingowy znacznie ułatwia nam holowanie największych ryb w dużym nurcie. Kije są mocne, a multiplikatory wręcz niezniszczalne. Oczywiście zwykła korba też sobie poradzi, jednak komfort łowienia castingiem jest znacznie większy.


szczupak z odry

Mocarne przynęty.


Tutaj mamy prostą sprawę, a mianowicie dwa klucze wyboru przynęty. Po pierwsze będziemy łowili wieczorne szczupaki tuż przy powierzchni na wielkie i ciężkie jerki. Wykorzystamy tu nasz mocarny kij oraz przynęty o wadze nawet 100gram. Jerki to podstawa naszych przynęt do tego rodzaju łowienia. Przynęty powinny być ciężkie, bowiem szczupaki bardzo często gustują w tych najbardziej leniwych i powolnych kąskach. Skuteczność tego rodzaju przynęt często jest zadziwiająca. Wielokrotnie obserwowałem ataki, nawet niewielkich szczupaków, na przynęty o długości 14-16cm, o wadze 80-150gram. Jerki, które najlepiej mi się sprawdzały, były mocno połyskujące, czyli takie, które dają dużo refleksów świetlnych oraz takie, których nie charakteryzuje agresywna praca. Drugie rozwiązanie to koguty oraz klasyczne duże gumy, niezastąpione wahadłówki i obrotówki. Gumy nie mniejsze niż 10 cm, najczęściej stosuje duże rippery lub kopyta w naturalnych kolorach. Główki, jakimi będziemy je zbroili, będą się mieściły w przedziale 10 do 35 gram. Bardzo ważne jest, aby zbroić gumy najmocniejszymi hakami, bowiem klasyczne haki na tak mocnym zestawie prostują się przy 2 kilowej rybie. I na koniec wahadłówki. Moje ulubione przynęty na szczupaki z rzeki. Tutaj trzeba mocno pokombinować. Warto kupić kilka sztuk i dokładnie przyjrzeć się im nad wodą. Optymalny rozmiar wahadłówki to 10 cm i około 30 – 35g. Tego rodzaju przynętę można poprowadzić praktycznie we wszystkich miejscach, jakie będą nas interesowały. Łowić będziemy mogli tuż pod powierzchnią oraz w miejscach głębokich na kilka metrów. Praca wahadłówki urzeka nie tylko szczupaka, ale i sandacza i suma.


wahadłówka na szczupaki

Mocarne ryby.


Łowienie ciężkim castingiem na początku przygody rzecznej może wydać się nieco męczące. Jednak pierwsze branie i tępe, powolne pulsowanie, nagradza wszystkie nasze trudy ciężkiego łowienia. Szczupaki najczęściej ustawiają się u podstawy główek, zarówno od strony zapływowej jak i napływowej. To klasyka. Warto te miejsca bardzo dokładnie obłowić dużą gumą. Czasem dobre efekty daje obstukanie napływu ciężkim kogutem. Kogut to bardzo niedoceniana i sporadycznie stosowana przynęta. Okazuje się jednak, że ma ogromne właściwości kuszące. Ja jednak zachęcam do odnalezienia nieco innej miejscówki. Doskonałe miejsce to wewnętrzna strona zakrętu rzeki. Rozległe, płytkie piaszczyste łachy, to znakomite wieczorne i wczesno-nocne łowiska. W takich właśnie miejscach wieczorną porą przypływają na łatwą wyżerkę duże szczupaki i sandacze. Najważniejszą sprawą jest, aby głębokość wody nie była mniejsza niż jeden metr. Tyle wystarczy na przepiękną rybę. Kilkadziesiąt metrów od brzegu znajdziemy wyraźne załamanie dna. Długa, piaszczysta plaża, przechodzi w taki ostry spadek, spod którego na żer wypływają drapieżniki. Tam powinniśmy kusić najmocniej. Duża przynęta pozwoli na to, abyśmy mogli rzucić na znaczne odległości. Mocny kij i kołowrotek z zakręconym do oporu hamulcem, umożliwi skuteczne zacięcie praktycznie z każdej odległości. Jerka prowadzimy bardzo nieregularnie, z przystankami i spowolnieniami. Dobrze jest od czasu do czasu nadać przynęcie bardzo intensywne drgania, przerywane niekiedy zatrzymaniem. Przynęta powinna łagodnie spływać z nurtem i w ten sposób kusić swoim naturalnym zachowaniem i wyglądem. Brania są bardzo charakterystyczne. Najczęściej są to mocne, ale miękkie targnięcia kijem, których nie sposób przeoczyć. Z dużej odległości zacinać należy dość mocno i energicznie. Warto czasem poprawić zacięcie.


szczupak casting

Piaszczysty rant to siedlisko drobnych płoci, leszczy czy krąpi. Nasze przynęty muszą dokładnie imitować naturalny pokarm drapieżnika. Duża wahadłówka, która migocząc przepłynie nad dnem, zostanie bardzo łapczywie pochwycona nawet przez leniwego szczupaka. Prowadzenie polega jedynie na wybieraniu luzu linki. Blacha powinna migotać i od czasu do czasu błysnąć cynowym boczkiem. Tak samo prowadzimy obrotówki. Jednak z tym jest nieco większy problem, bo trud tkwi w odnalezieniu odpowiedniego modelu. Chodzi o to, aby skrzydełko typu Long miało rozmiar około 5, a sama blaszka ważyła około 25gram. Do tego jeszcze nasza obrotówka powinna bezwzględnie trzymać się dna, nurt nie może jej wynosić do góry.

Łowienie na rzecznej plaży ma wiele zalet. To miejsce dość proste i pozbawione zawad oraz mocnego nurtu. Przy niskiej wodzie odnajdziemy rant całkiem blisko naszych nóg, a woda będzie jedynie leniwie przelewała się przez pojedyncze kamienie. Zacięta ryba nie narobi nam znacznego kłopotu podczas holu, a sam komfort łowienia ciężkim zestawem castingowym da nam wiele radości właśnie podczas mocowania się z dużymi, mocnymi rybami. I na sam koniec najciekawsze. Ten mocarny zestaw podpowiedziałem Wam z racji braku możliwości oceniania potencjalnego przeciwnika, który zamelduje się na końcu naszej wędki. Równie często jak szczupaka, będziemy łowili suma. Będą trafiały się wielkie bolenie i sandacze. Piaszczysty rant na przełomie dnia i nocy to magiczne, mocarne miejsce.

skomentuj ten artykuł na FORUM

autor: Remigiusz Kopiej
foto: Jacek Karczmarczyk, Paweł Raźny
 


przeczytaj więcej o:
lekki spinning
metoda drop shot
kołowrotek multiplikator
łowienie szczupaków na jerki
wędka castingowa

zobacz też:
przynęty na szczupaka
jerki naszczupaka
wahadłówki na szczupaka
obrotówki na szczupaka
woblery na szczupaka



Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

polecane dla Ciebie

Artykuły

spinning w marcu
Początek prawdziwego sezonu spinningowego to dla mnie chwile, gdy w końcu bez kurtki zimowej, bielizny termoaktywnej i całego ubioru eskimosa mogę wyruszyć nad wodę. Człapać w śniegu po kolana za pstrągami też mi się zdarza, ale z ...
Pierwsze spotkanie z Sumikami
Ogromnie się ucieszyłem na pierwsze spotkanie z młodymi wędkarzami z klubu wędkarskiego "Sumik Lubsko". Byłem nieco podekscytowany, ale też stremowany tym, jak dzieciaki odbiorą dwumetrowego rudzielca, który miał zamiar ...
Boleń Bobru 2009. Czyli jak przetrwać deszczowe noce.
Z wielkim trudem, ale się udało. Powodziowa woda ustąpiła, chmary komarów odleciały i nastał odpowiedni czas, aby nad brzegiem rzeki rozbić namioty. Czwarty września wyznaczony został na pierwszy dzień naszej ...
na wzdręgę
Kiedy nad wodą uniosła się para a słońce nieśmiało wyszło zza lasu, na wodzie pojawiły się bardzo charakterystyczne oznaki żerowania ryby. Po chwili niewyraźnego oczekiwania nastąpił miękki plusk wody. Nie mogłem oderwać oczu od ...
Wędkowanie w wersji light
Kiedy przychodzi czas upalnych wakacji często gdzieś zza pleców dochodzą do nas głosy osób, którym w ciepłe wieczory należy poświęcić odrobinę czasu. Z jednej strony wieczorem zaczynają skubać sandacze, rano biorą ...
sandacz na płytkiej wodzie
Upalne, czerwcowe popołudnie, dawało się we znaki. Żar lejący się z nieba i piknikowy klimat nad miejską rzeką. Dostawałem już szału. Setki wykonanych rzutów przyniosły jedynie godziny bezowocnego zmieniania przynęt. Co jest, ...
Raty 0%