Kolor ma znaczenie
W podwodnym ?wiecie jest masa tajemnic, których my, ludzie, nigdy nie odkryjemy. Jedn? z grupy najwi?kszych ciekawostek jest kolor, a dok?adniej jego wp?yw na reakcje ryby. Znawcy tematu b?d? opowiadali o przestrzeni barw, o widzialno?ci poszczególnych kolorów wzgl?dem okre?lonej g??boko?ci, czy wywo?ywaniu agresji. Jeszcze inni najzwyczajniej w ?wiecie za?o?? bia?e kopyto i bez wzgl?du na teorie i has?a g?oszone przez ichtiologów i w?dkarskich teoretyków, zarzuc? swoj? przyn?t? w poszukiwaniu ryby ?ycia.
B??dem jest stawianie koloru jako wyznacznika decyduj?cego o skuteczno?ci podczas w?dkowania. Kolor to jedna z kilku podstawowych zmiennych, które to wspó?graj?ce ze sob? decyduj? o tym, czy skusimy ryb?. Wielko?? przyn?ty, charakter jej pracy, zapach oraz sposób prowadzenia, zestawione w?a?nie z ubarwieniem imitacji rybki, decyduj? o atrakcyjno?ci wabika. Wskazane przeze mnie parametry maj? najwi?ksze znacznie w warunkach krystalicznie czystej wody lub podczas ?owienia z lodu. Wówczas najdrobniejsze detale odgrywaj? najbardziej istotn? rol?. I to w?a?nie w takich warunkach najlepiej przeprowadza? miarodajne eksperymenty.
Jednak aby przeanalizowa? temat koloru sztucznej przyn?ty, nale?y wyj?? od podstawowego zagadnienia, czyli zdobywania pokarmu przez drapie?nika. Moje obserwacje podpowiadaj? mi, ?e w ?wiecie ryb, w procesie pobierania pokarmu, najwi?ksze znacznie ma wyj?tkowo brutalny pragmatyzm. Mówi?c wprost, jem to, co mam dost?pne; jem to, czym szybko mog? si? naje??; jem pokarm taki, który nie wymaga ode mnie niepotrzebnego nara?ania. Tak dzia?aj? wszelkie dzikie zwierz?ta. Czyli znowu wracamy do punktu wyj?cia – dost?pno?ci pokarmu i pokarmu sezonowego.
Kolory natury. ?wietnym przyk?adem do naszych rozwa?a? na temat koloru s? pstr?gi potokowe i sposób od?ywiania tych ryb w dzikich warunkach. Pstr?gi to ryby bezwzgl?dnie wykorzystuj?ce dost?pno?? pokarmu. Górska rzeka w trakcie ca?ego roku pozwala pstr?gowi na korzystanie z pokarmów sezonowych. Co kilka tygodni zmienia si? podwodna sto?ówka. Raz s? to pijawki, raz ?aby, kiedy indziej skorupiaki. Oczywi?cie s? te? ryby, ale wszystkie w okre?lonym czasie i miejscu. Strzeble tr? si? na p?ytkich, piaszczystych ?achach, nieco ni?ej kie?bie. G?owacze, ?lizy i kozy te? maj? okre?lone miejsca wyst?powania. Wszystkie te rybki ubarwione s? tak, aby ?atwiej by?o im si? maskowa?. Oliwkowe strzebelki p?ywaj? mi?dzy warkoczami podwodnej ro?linno?ci, szaro - z?ote kie?bie staj? si? niemal niewidoczne na tle piasku i ?wiru, natomiast g?owacza praktycznie nie dostrze?emy w pl?taninie podwodnego mchu i ga??zi. Zwró?my jednak uwag?, jak b?dzie wygl?da? g?owacz, który pojawi si? na tle jasnego - z?otego piachu. B?dzie on widoczny z bardzo du?ej odleg?o?ci. Niektóre z tych pokarmów w okresie tar?a przybieraj? wyj?tkowy, czasem wr?cz fantazyjny kolor. Wszyscy wiemy jak wygl?da samiec ciernika w okresie tar?a, ale czy widzieli?cie samca strzebli potokowej? To rybki, których akwary?ci nie przep?dziliby ze swojego stadka. Pi?kne, kolorowe okazy. No w?a?nie, dlaczego kolorowe? Dlaczego natura w taki sposób wybarwi?a strzeble, ciernika? W tym miejscu pojawia si? odwieczne pytanie pstr?garzy… „czy trawiasto - zielony kolor strzebli jest po to, aby samce by?y bardziej widoczne dla drapie?ników i przez to chroni?y samiczki?” To w?a?nie sfera podwodnego ?wiata, której my, w?dkarze, nie odkryjemy.
Taktyka koloru. Jak zatem wybra? kolor przyn?ty? Moim zdaniem podstawowa sprawa to elementarna wiedza na temat zbiornika w którym przyjdzie nam ?owi?. W niemal ka?dej rzeczce z pstr?gami ?yj? kie?bie, cierniki, g?owacze. W ten sposób ?atwo b?dzie nam wybra? par? podstawowych przyn?t w kilku kluczowych kolorach. Z?oto, szaro?ci, oliwka, odcienie br?zu, srebra czy miedzi, to podstawowy arsena? palety barw. Bo to w?a?nie naturalne kolory pstr?gowej wody, które drapie?niki zamieszkuj?ce dzik? rzek? znaj?, gdy? na co dzie? uganiaj? si? za niewielkimi, z?otymi rybkami. To dla lorbasków codzienne menu, nie wzbudzaj?ce podejrze?. Okresy tar?a drobnych ryb pozwalaj? pstr?gowi je?? do syta przez tydzie?, czasem dwa. Wówczas dobranie odpowiedniego koloru przyn?ty ju? daje ogromne szanse na z?owienie kilku ryb. Dlatego w?a?nie znakomici pstr?garze produkuj?cy woblery, maluj? swe drewniane rybki na czarno, zaznaczaj?c jedynie czerwony brzuszek. Natomiast w ?rodku lata z uporem rzucaj? intensywnie zielonymi woberkami, które na g?owie maj? wyra?ne bia?e kropki.
Dok?adnie t? sam? taktyk? koloru mo?na przenie?? na wody nizinne, gdzie b?dziemy szukali szczupaków, kleni, boleni, brzan czy jazi. Tu zabawa zacznie si? powtarza?, jednak dla nas, w?dkarzy, spraw? u?atwiaj? wsz?dobylskie „bia?e rybki”. Masa uklejek i p?oteczek tworzy w wodzie co? w rodzaju wielkiego i suto zastawionego sto?u, na którym b?dziemy mieli niemal jedn? potraw?. Nizinne drapie?niki reaguj? dok?adnie w ten sam sposób, jak ich koledzy z górskiego potoku. Niemal zawsze dobre b?d? tutaj pere?ki, szaro?ci, nikle itp. Ciemne - grafitowe grzbiety i czasem czerwone lub pomara?czowe dodatki. Cz?sto w rzekach nizinnych skuteczne s? du?e czarne i oliwkowe twistery czy rippery. No w?a?nie, to kolejny dowód na to, ?e drapie?niki szukaj? ?atwego k?ska. To przecie? znane nam jazgarze, wsz?dobylskie ju? dzi? babki. Dla kleni, brzan czy boleni ?wietnym pokarmem s? du?e pijawki, które w pewnych okresach w sporej ilo?ci pojawiaj? si? w wodzie.
Kolejna sprawa to temat „ulubionych” kolorów, które to upodoba?y sobie poszczególne gatunki ryb. We?my popularnego okonia i kolor czerwony, a z drugiej strony motoroil. Czerwone akcenty zapewne wywo?uj? u okonia swego rodzaju agresj?, bowiem rybki na które poluje wielu zbiornikach ze stoj?c? wod?, w?a?nie takie akcenty krwistoczerwone posiadaj?. Z drugiej strony skorupiaki, czyli odcienie oliwki i br?zu. Okonie od urodzenia poluj? na wszelkiego rodzaju robactwo, wi?c tego koloru pokarm b?dzie dla okonia zawsze atrakcyjny.
To podstawowa sprawa koloru, która dotyka tzw. pokarmu sezonowego czy takiego, który jest dla ryby codziennym kolorem pokarmu. Jak natomiast wygl?da kwestia tzw. kolorów wytrychów, czyli ró?u, pomara?czy, fioletu. To barwy w naturze niespotykane, ale do?wiadczenia wielu w?dkarzy podpowiadaj?, gdzie i kiedy skuteczno?? okre?lonych, „dziwacznych” kolorów jest bardzo wysoka. Tego tematu moim zdaniem jednak nie nale?y zamyka? w teoretyczne klamry. Dok?adnie ten sam temat dotyczy barwy fluo. Mo?e w przypadku jaskrawej zieleni jest tak, ?e drapie?niki traktuj? przyn?t? w tym kolorze jako ofiar?, która zbyt mocno wyró?nia si? w grupie potencjalnych przek?sek. I to w?a?nie jest w tym naszym w?dkarstwie wyj?tkowo pasjonuj?ce. Wiemy, ?e pere?ka jest i b?dzie dobra, ale dlaczego sandacz kocha marchewk?? Widzi j? zapewne inaczej ni? my, ale zatem jak widziany jest przez m?tne oczy sandacza intensywny pomara?czowy… Szybko si? tego nie dowiemy.
Tekst: Remigiusz Kopiej
Foto: Pawe? Ra?ny / Remigiusz Kopiej
przeczytaj wi?cej o:
bole? - jak ?owi?
przyn?ty na klenia
pstr?g na woblery
sumy na spinning
zobacz te?:
wahad?ówki na szczupaka
przyn?ty na szczupaka
woblery na sandacza
przyn?ty na bolenia
woblery kleniowe
sandacz
Artykuły

































