Łowienie na wleczonego
Pierwszy raz w tym roku złowiłem kilka sandaczy szurając gumę po dnie. Wielu wędkarzy prowadzi gumkę standardowo czyli w opadzie. U nie sprawdziło się wleczenie. Tak samo było z ulubionymi przeze mnie ostatnio kogutami. Miałem na nie nawet brania wtedy gdy przynęta leżała nieruchomo na dnie. Zwykle jak sandacze brały z opadu nie brały na szurane przynęty. Jak nie chciały agresywnego podrywania biły w ciągniętą gumę. Podobnie kiedyś starsi spinningiści stosowali martwe rybki. Tak łoili i sandacze i piękne szczupaki. To taki mój trick na sandacza i okonia z tego roku.
Udostępnij poradę:
Zgłoś nadużycie
Najnowsze wpisy
Czy wędki St. Croix są dobre, trwałe i warte swojej ceny? Opinie wędkarzy bywają różne. Jedni od kilkunastu lat pozostają wierni amerykańskiej marce, inni krytykują ceny, charakterystykę blanków lub opisują ...
»
Wędkę St. Croix warto kupić u autoryzowanego sprzedawcy, który zna te konstrukcje z praktyki, potrafi dobrać model do łowiska i zapewnia obsługę również po zakupie. Takim miejscem jest Corona Fishing w ...
»
Muchy spinningowe pozwalają łowić dużą przynętą przy niewielkiej masie zestawu, prowadzić ją bardzo wolno i dopasować głębokość przede wszystkim obciążeniem. W poradniku pokazujemy, jak dobrać ...
»
Oznaczenia PE 0.6, PE 0.8, PE 1.0 czy PE 2.0 są standardem na wielu japońskich plecionkach, ale dla polskiego wędkarza często nie są intuicyjne. Przyzwyczailiśmy się do wyboru linki według średnicy w ...
»
Jak wybrać wędkę na wyjazd? Samochód, samolot i rodzinny urlop
Wyjazd stricte wędkarski i rodzinne wakacje, podczas których chcemy również znaleźć kilka godzin na spinning, to dwie zupełnie różne ...
»