Mro?ne hariusy
Jak daleko jest do miejsca gdzie s?o?ce nie zachodzi i nie wschodzi? Jak daleko jest do ?wiata totalnej magii i w?dkarskiej euforii? Do pi?knego ?wiata dzikiej przyrody, gdzie rzeki nios? czyst? jak kryszta? wod?, a ryby nie widzia?y nigdy w?dkarza…? Daleko, oko?o 40 godzin podró?y.
Do wyjazdu szykowali?my si? niemal pó? roku. Wspólnie z Frajterem ju? w listopadzie 2011 zacz?li?my analizowa? miejsca, które brali?my pod uwag? jako potencjalne ?owiska. Tym razem wybrali?my nie?atw? wod?, w której ?yj? gigantyczne pstr?gi, lipienie i sieje. Jak si? okaza?o wybór pad? na wod? wyj?tkowo trudn? i chimeryczn?. Rzeka, na której w?dkowali?my, przep?ywa?a przez szereg jezior o ró?norodnym charakterze. Z tego cho?by tytu?u mi?li?my okazje spotka? si? z wielkimi rybami. Ten sam element dawa? nam te? spor? niepewno?? co do w?dkarskich sukcesów.
Tu? przed samym wyjazdem sporo nerwów przysporzy?a nam prognoza pogody. Nie dalej jak 10 dni przed przybyciem na miejsce, nasze docelowe obozowisko by?o pokryte 20cm warstw? ?niegu. Zapowiadana temperatura waha?a si? mi?dzy 4 – 12 stopni. Zimno, ale przecie? nam to nie przeszkadza. Najwa?niejsze mia?y by? lorbasy…
I by?y ryby, nie do ko?ca lorbasy, ale te? pi?kne i piekielnie waleczne hariusy. Wiedz?c, ?e w rzece p?yn?cej po?ród gór, obok lorbasków mo?emy spotka? lipienie, zabrali?my na nasza norwesk? wypraw? w?dki muchowe. Ten krok da? nam naprawd? wiele rado?ci.
Trudno wypraw? opisa? bo ka?dy dzie? przynosi? nam niesamowite emocje. Dzi? wspomnienia nie pozwalaj? my?le? o naszych prze?owionych wodach…



zobacz inne:
Pstr?gi w Norwegii
Szczupaki w Finlandii
Sandacze w S?owacji
Pstr?gi na Litwie
Pstr?gi w Walii
Artykuły

































