Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Cały rok w czerwone kropki.
Artykuły
Cały rok w czerwone kropki.
2010-08-11 00:00

Pstrąg potokowy to ryba wyjątkowa, dzika i żyjąca w niedostępnych miejscach. Jest cwana, bo widziała już setki przeróżnych przynęt i nadal dostojnie pływa w swojej rzeczce. Jest również mądra, bo tylko mądrość pozwala jej przeżyć niżówki, powodzie i całą masę napalonych na pstrąga wędkarzy. Pstrąg jest piękny, dumny i jak żadna inna ryba pociągający.

Dla wędkarza, który pstrągami jest zafascynowany i przez okrągły rok nic poza nimi nie widzi, okres od początku stycznia do końca sierpnia to prawdziwe polowanie. Nieprzespane noce, kompletnie przemoczone ubranie, pocięte od dzikich malin nogi oraz codzienna walka z komarami i kleszczami to normalka. Wszystkie te niedogodności wynagradza satysfakcja, jaką daje wypatrzenie pstrąga, a potem jego podchodzenie i na samym końcu łowienie. Jak dokładnie wygląda taki pstrągowy sezon? Co wtedy siedzi w głowie pstrągarza? Czy myśli on o czymś innym oprócz czerwonych kropek?


kamienista rzeka
pstrąg na wahadłówkę

ZIMA – przygotowania do sezonu.


 Styczeń i luty to dla mnie tradycyjne powitanie z rzeką. Zwykle przez te dwa miesiące odwiedzam moje ulubione miejscówki i zaglądam w największe zakamarki, sprawdzając jak „moje rybki” mają się po tarle. Szczerze powiem, że zimowe pstrągi nie pociągają mnie równie mocno, jak powiedzmy lipcowe. Te zmarznięte są jakieś inne, mniej kolorowe, bardziej leniwe i coś mi się wydaje, że łatwiejsze do wytropienia i złowienia. Jednak, kiedy tylko zaczyna się sezon pstrągowy bezwzględnie muszę pojawić się nad wodą i złowić choć jednego, malutkiego pstrążka. Pierwszy w sezonie, nawet najmniejszy pstrąg, cieszy ogromnie i daje dużo zapału do kolejnych wypraw.

Kiedy woda jest jeszcze bardzo zimna, a na brzegach nie widać najdrobniejszych nawet oznak wiosny, pstrągi wyszukują sobie typowych zimowych stanowisk. Zajmują głównie leniwie przelewającą się wodę i małe uciągi. Jeśli do tego zaobserwujemy sporą głębokość, to możemy spodziewać się w takich okolicach pstrążków. Bardzo często na odcinkach gdzie na dnie jest sporo naniesionego mułu, znajdujące się tam pozostałości roślin skupiają wielkie pstrągi. Po zakończonym tarle właśnie takie miejsca wybierają najchętniej. Zastoiska to odcinki rzeki obfitujące w łatwy do pochwycenia pokarm, jak masy drobnej rybki oraz żyjące w mule skorupiaki. Dla pstrąga to wymarzone stanowisko na odpoczynek. Tego typu miejscówki najczęściej obławiam w tradycyjny, trociowy sposób. Stosuję spore woblery przypominające klenika, płotkę czy kiełbia. Rewelacyjnie spisują się spore obrotówki, nawet o numerze 3. Prowadzone po łuku tuż nad samym dnem bardzo skutecznie prowokują do ataku nawet „śpiącego” pstrąga. Doskonałe są wahadełka. I tu podobnie, jak w przypadku obrotówek, sprawdzają się te większe. Wahadełko miedziane o wadze około 14g nie będzie przesadą. Pstrągi jedzą dużo w zimie i gustują w sporych kęsach.


jak łowić pstrągi w zimie

WIOSNA – test przed wielką grą.


Gdy za oknem robi się zielono, czyli na przełomie marca i kwietnia, pstrągi zaczynają szukać innej wody. Bardzo często udam nam się złowić ryby nawet w typowo letnich stanowiskach. Moim zdaniem kwiecień to dla pstrąga najbardziej niebezpieczny okres. Myślę, że po wielkiej wodzie, i zimnych nocach kropki zaczynają więcej po rzece podróżować, obierają nowe dla siebie stanowiska, co wiąże się z tym, że stają się dość mocno agresywne. Wiosna to dla nas bardzo ciekawy okres, bo można zacząć stosować bardziej finezyjne zestawy. Zakładamy nieco cieńszą żyłkę, najlepsze pstrągowe woblery, przychodzi też czas cykady. Kiedy w wodzie pojawiają się rójki owadów, zaczyna wyrastać roślinność, pstrągi zaś nabierają kondycji i wigoru. Wraz z tym robią się kolorowe i bardzo dzikie. Aby je przechytrzyć i złowić co najmniej czterdziestaka trzeba nieco zmienić zimową taktykę wędkowania. Powinniśmy odchudzić zestaw i praktycznie całkowicie wymienić pudełko z przynętami. Nie przydadzą nam się 10cm woblery i trociowe wahadłówki. Teraz przyszedł czas na przynęty doskonałe. Wybieramy tylko najlepsze i sprawdzone wabiki. Nie ma czasu na wielogodzinne i mozolne obławianie miejscówki metr po metrze. Przychodzi czas łowienia na zasadzie kilku celnych rzutów. Namierzamy potencjalne stanowisko pstrąga, w ekspresowym tempie dobieramy przynętę i wykonujemy precyzyjny rzut w upatrzone wcześniej miejsce. I tak przez cały dzień, z uporem maniaka obławiamy wszystko to, co w wodzie pstrąga może przyciągnąć. Zatopiony konar, zwisający krzak, przyspieszenie nurtu, rynna pod brzegiem, kamień na środku nurtu itd. W kwietniu i maju pstrągi zaczynają intensywnie poszukiwać pokarmu. Uganiają się wtedy za kiełbiem, ciernikiem czy strzeblą. Jedzą dużo i często. Dla nas to okres, aby dokładnie przygotować się na prawdziwe łowienie. Okres, kiedy pstrągi stosunkowo łatwo jest łowić, powinniśmy bezwzględnie wykorzystać do segregacji przynęt w naszych pudełkach. Teraz mamy na to szansę, aby wybrać pudełko z przynętami specjalnymi. Taką segregację robię co roku i w wyniku selekcji buduję wybór ekstra pstrągowych wabików.


pstrąg na wiosnę
pstrąg na wobler łamany

LATO - Wielki finał


Przychodzi czas, gdy nad leśną rzeczką nie ma oni jednego wędkarza. Brzegi bywają tak zarośnięte pokrzywami, ostami i dzikimi malinami, że dostęp do wody jest bardzo utrudniony. Bardzo często idąc tuż nad brzegiem, mijam dziesiątki metrów, gdzie nawet wprawny komandos miałby spore problemy przedrzeć się na drugą stronę. Do tego upał, miliony wściekłych komarów oraz bobrowe dziury. Istna dżungla. Ale właśnie na przełomie lipca i sierpnia - w tak trudnych warunkach - łowienie pstrągów to wielka przyjemność i satysfakcja. Bardzo czytelna woda, widoczne jak na dłoni kryjówki ryb, no i nieprzepłoszone, niepokłute pstrągi. W letnim i gorącym okresie warto do wyjazdu przygotować się bardzo skrupulatnie. Nie będzie tu miejsca na masę ekwipunku. Najważniejsze jest, aby zabrać ze sobą przewiewne ubranie i malutką torbę z przynętami. Właśnie teraz przydadzą nam się doświadczenia w wyborze przynęt, które to skrzętnie segregowaliśmy przed dwoma miesiącami. Można powiedzieć, że do letniego wędkowania wystarczy ich dosłownie garść. Moje pewniaki to Cykady Szuszkiewicza 7g i 9g - dosłownie po dwie sztuki w kolorach srebrnym i czarnym. Pan Sławek Szuszkiewicz doskonale wie o tym, że cykady na letniego pstrąga powinny mieć złote elementy i dlatego właśnie pokrywa je drobniutkim złotym brokatem. Cykady SS to piekielnie skuteczna przynęta na letniego pstrąga. Kolejne wabiki to woblerki. Od długiego czasu bezgranicznie wierzę w woblerki kwiskie i łamańce Najlepsze są malowane na złoto, oprócz tego czarne i oczywiście imitacja pstrąga potokowego. To praktycznie wszystko. Jedynie dla rezerwy zabieram kilka miedzianych wahadełek i obrotówek. To przynęty w moim przypadku wyselekcjonowane na przełomie kilku lat i praktycznie nigdy nie zawodzą. Czasem, gdy trafię na trącona wodę, wygrzebię gdzieś z pudełka papaję, czasem woblerka Pomorskiego z Czarnego.

Sezon nad pstrągową rzeczką się zakończył, teraz, gdy czytasz o tej fascynującej rybie, samce szukają powoli miejsce do wykopania kopców pod tarło. Zaraz potem, mocno wymęczone ryby, będą spływały z nurtem nawet po kilkanaście kilometrów, wyszukując sobie nowych, tymczasowych miejscówek. Potem przyjdzie czas na intensywne żerowanie i nabieranie wigoru przed pełnią sezonu. Na samym końcu, gdy już hormony we krwi zaczną szaleć na dobre, samce stają się niezwykle agresywne. Będą przepędzały nasze woblery. Samiczki zaś będą jadły w najlepsze. Cały ten cykl trwa od wieków. Rzeka się zmienia, człowiek stara się wyrównać jej brzegi, a pstrągi nic z tego sobie nie robią, pozostając przy niezmiennym, stale zakodowanym rocznym cyklu.


pstrąg w lecie

Pamiętam doskonale jak jeszcze kilka lat temu wybierając się na pstrągi byłem przekonany, że złowię, co najmniej czterdziestaka. Z ogromnym prawdopodobieństwem mogłem planować złowienie pięćdziesiątaka. Ryb było sporo. Praktycznie w każdej pstrągowej dziurze siedział pstrąg, czasem dwa i więcej. Założenie na koniec spinningowego zestawu najprostszej obrotówki dawało praktycznie gwarancję, że coś się na nią uwiesi. Pamiętam jak brodziłem w trampkach po nieskazitelnie czystej rzece. Dziś nastała era spodniobutów wykonanych z kosmicznych materiałów, choć ja sam wierny pozostałem chińskim trampkom. Prawdziwych wędkarzy kochających nade wszystko pstrąga wydaje się być jakoś mniej. Teraz, w okresie od stycznia do kwietnia, nad wodami pojawiają się zorganizowane grupy wędkarzy internetowych. Wybiegają całą zgrają nad wodę i po kilkudziesięciu minutach zaczynają jeść kiełbaski. Prawdziwe pstrągowanie zanika. Gdzieś nad wodą widać czasem przemykających wędkarzy, którzy w zabawny sposób starają się być niewidoczni i dla ryb i dla ich konkurentów po kiju. Kiedy już takiego wędkarza spotkamy twarzą w twarz, pierwszy gest jaki uda nam się wychwycić po jego stronie, to skrzętne i ekspresowe zakrycie dłonią przynęty, która uwieszona jest na wędce. To ostatnie chwile, gdy takich wędkarzy można spotkać. A szkoda, bo to moim zdaniem najwięksi fachowcy. Ja miałem to szczęście i kiedyś takiego wędkarza poznałem nad wodą i do dziś, kiedy już pstrągów łowić nie można, my łowimy je, ale… przez telefon. Godzinami dyskutujemy, dlaczego to akurat poprzedniego roku w czerwcu brał tylko na imitację ciernika.

autor: Remigiusz Kopiej
foto: Jacek Karczmarczyk, Adam Doering, Corona Fishing

SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ


przeczytaj więcej o:
przynęty na pstrąga,
jak łowić pstrągi,
pstrąg na cykadę,
łowienie pstrągów tęczowych

zobacz też:
wobler na pstrąga,
cykada na pstrąga,
obrotówki na pstrąga,
koguty na pstrąga,
jigi na pstrąga,
wahadłówki na pstrąga,


Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

lista najnowszych
łowienie okonia
napisane 2019-03-05 00:00 przez: Admin
Diabli nadali tę zimę! Ni to, ni sio, ni owo i bądź tu człeku mądry. Spod lodu się połowi, czy z brzegu? Ok! Będzie i tak, i tak. Luty, gdy pełnej pokrywy brak. No, to jakby lżej jest. Uwielbiam luty na otwartej wodzie. Dlaczego? Już śpieszę ...
błystka wahadłowa
napisane 2019-02-15 00:00 przez: Admin
Wahadłówki jak koła – używane są od wielu wieków i nie ma czym ich zastąpić! Dlaczego nie ma? Nic tak jak ten kawałek metalu nie naśladuje osłabionej rybki. Moim zdaniem nawet gumki, mimo perfekcyjnej zgodności ze wzorem, nie ...
kleń na obrotówkę
napisane 2019-02-11 00:00 przez: Admin
Mając możliwość ciągłego dostępu do wód dużej, nizinnej rzeki, nie sposób przejść obojętnie obok tak trudnego przeciwnika jakim jest kleń. Rozpoczynając swoją przygodę ze spinningiem wiele lat temu, kleń był dla mnie przez ...
wędki na pstrąga
napisane 2018-11-22 00:00 przez: Admin
Pstrągowanie to więcej niż wędkarstwo, hobby czy tym bardziej moda. To wędkarska fascynacja. Pstrągi łowi się cały rok! Jeśli tylko regulaminy na to pozwalają, to niemal w każdej wolnej chwili tropi się te najpiękniejsze w naszym kraju ryby. W ...
sandacz warszawa
napisane 2018-11-05 00:00 przez: Admin
Jeszcze nie tak dawno, bo około 20 lat temu mógłbym jednym tchem wymieniać sandaczowe bankówki, znajdujące się w mojej okolicy. Pręty, płyty, opony, Komisariat, czołgowa, Gdański, przerwana główka, plaża, rafa, wolniak… ...
błystka obrotowa
napisane 2018-10-25 00:00 przez: Admin
Zacznę od zabytku, czyli błystki obrotowej na łososiowate, z przełomu 19-ego i 20-ego wieku. Jak widać nie była specjalnie skomplikowana. Oczywiście nie jest to oryginał, a jego niezbyt dokładna, bo robiona z pamięci, kopia. Zwykły kawałek drutu z ...
Raty 0%
0.06 s