Boczny trok na okonia?
Jak w najlepszy sposób uzbroić zestaw bocznego troka na okonia? Czy stosować agrafki dwu-lub trzy ramienne? Czy może lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie odpowiedniego węzła?
o bocznym troku możnaby napisać pewnie dobry rozdział...
Jeśli chodzi o najbardziej popularną u nas przynętę, czyli gumki to sprawa jest dość prosta. Na żyłce możemy swobodnie wiązać węzeł (typowa pętelka jak do przyponu) najbardziej uniwersalnie będzie zawiązać koniec do ciężarka o długości około 20-25cm, odcinek "przynętowy" powinien mieć min 50-60 cm. Jednak z tym nie ma reguły czasem jest tak, że brania są na troku około 120cm. Wszystko zależy od rodzaju pracy przynęty.
Pytałeś o węzeł. Na żyłce sprawa jest dość prosta. Wiąż śmiało tradycyjną przyponową pętelkę.
Jeśli natomiast chodzi o plecionkę koniecznie stosuj jakiś łącznik. Mówiłeś o łączniku krętlikowym - to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Plecionka potrafi pękać bez łącznika. Ja czasem łącznik robie ze zwykłego kółka łącznikowego.
Do troka możesz śmiało dowiązać - wobler, stramera...
Jeśli chodzi o najbardziej popularną u nas przynętę, czyli gumki to sprawa jest dość prosta. Na żyłce możemy swobodnie wiązać węzeł (typowa pętelka jak do przyponu) najbardziej uniwersalnie będzie zawiązać koniec do ciężarka o długości około 20-25cm, odcinek "przynętowy" powinien mieć min 50-60 cm. Jednak z tym nie ma reguły czasem jest tak, że brania są na troku około 120cm. Wszystko zależy od rodzaju pracy przynęty.
Pytałeś o węzeł. Na żyłce sprawa jest dość prosta. Wiąż śmiało tradycyjną przyponową pętelkę.
Jeśli natomiast chodzi o plecionkę koniecznie stosuj jakiś łącznik. Mówiłeś o łączniku krętlikowym - to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Plecionka potrafi pękać bez łącznika. Ja czasem łącznik robie ze zwykłego kółka łącznikowego.
Do troka możesz śmiało dowiązać - wobler, stramera...
witam
nie bardo rozumie o jakie agrafki chodzi? ale na moje rozumowanie to chyba chodzi o kretlik, sposob montazu jest podany na linku http://images4.fotosik.pl/79/c655dcc96a24399e.jpg
osobiscie nie stosuje zadnych kretlikow agrafek, poniewaz zwieksza to niepotrzebnie koszty a rwie sie tego sporo poniewaz stosuje wylacznie zylke od 0,08 do 0,12
remik opisal to doskonale , a jezeli chodzi o sposob wiazania tej petli jest na obrazku

nie bardo rozumie o jakie agrafki chodzi? ale na moje rozumowanie to chyba chodzi o kretlik, sposob montazu jest podany na linku http://images4.fotosik.pl/79/c655dcc96a24399e.jpg
osobiscie nie stosuje zadnych kretlikow agrafek, poniewaz zwieksza to niepotrzebnie koszty a rwie sie tego sporo poniewaz stosuje wylacznie zylke od 0,08 do 0,12
remik opisal to doskonale , a jezeli chodzi o sposob wiazania tej petli jest na obrazku

też wtrące swoje 3grosze hehe...
z troczkiem jestem obyty, w tamtym roku tylko z wklejanką chodziłem po akwenach praktycznie i zawsze Okonie goniłem z troczkiem albo z główka ale wiecej z troczkiem, nie stosuje krętlików tylko węzeł jak mówia przedmówcy
po pierwsz koszta, po drugie zwis poniżej szczytówki musi być większy bo krętlik ogranicza- niby nic takiego ale ja lubie rzucać z małym zwisem
dalej... więcej roboty z wiązaniem jak dla mnie i na koniec- większa skłonność do wiązania i plątania się zestawu, nie jednoktrotnie rzucamy przecież spod siebie i robi sie "helikopter" znaczy troczek wiruje wokół linki głownej i problem gotowy a tak na lince jak sie poplącze to wystarczy rozprostować i już
co do odległości troczka to różnie, nieraz łapałem z troczkiem 30cm albo jeden metr nawet, zależy od głębokości żerowania i zaczepów
stosuej gumki 3-5cm na haczyku numer 6 albo 4. Waga troczka od 3 do 6gram wystarczy mi
pozdrawiam Marek ( łowca Pasiaczków )
z troczkiem jestem obyty, w tamtym roku tylko z wklejanką chodziłem po akwenach praktycznie i zawsze Okonie goniłem z troczkiem albo z główka ale wiecej z troczkiem, nie stosuje krętlików tylko węzeł jak mówia przedmówcy

po pierwsz koszta, po drugie zwis poniżej szczytówki musi być większy bo krętlik ogranicza- niby nic takiego ale ja lubie rzucać z małym zwisem



stosuej gumki 3-5cm na haczyku numer 6 albo 4. Waga troczka od 3 do 6gram wystarczy mi

pozdrawiam Marek ( łowca Pasiaczków )
Moja mała, jak zwykle uwaga. W łowiskach "zatrokowanych", jeśli chodzi oczywiście o OKONIE, a nie okonki, zauważyłem, że im dłuższy przypon, tym lepiej. Nawet 2-u metrowy. Oddalamy się w ten sposób od ciężarka. Ale takie łowienie jest wskazane tylko wtedy, gdy duże okonie żerują na larwach owadów, raczkach itp. drobnym pokarmie. Poza tym okresem są inne zdecydowanie skuteczniejsze metody i przynęty...
I taki mały trik, na początku sezonu np. maj warto urwać ogonek gumce i łowić na sam korpus w kolorze ciemnym jako imirtacja właśnie larwy 

co do platania zestawu W ostatniej fafie lotu delikatnie trzeba delikatnie przytrzymac szpule by zylka nie zchodzila juz tak szybko , ma to na celu wyprzedzenie ciezarka przez gumke
jest to tric z metody match-owej kiedy splawikowcy rzucaja na znaczne odleglosci splawikmi typu wagler bardzo czesto sie placza
jest to tric z metody match-owej kiedy splawikowcy rzucaja na znaczne odleglosci splawikmi typu wagler bardzo czesto sie placza
ten trik z przytrzymaniem stosuję z powodzeniem, kiedy chcę aby przynęta ciszej (wolniej) wpadała do wody ale to tylko kiedy poluję na pstrągi. jest to również swoistego przyzwyczajenie z castingu gdzie w czasie lotu wabika cały czas kontroluję jego prędkość opadania. muszę dużo sobie odświeżyć ze spiningowania i kontroli rzutów gdyż drzewa na mojej pstrągowej rzeczce będą wyglądały jak choinki

bylem dzis z trokiem polapalem jak nigdy wczesniej ale i zaliczylem 3 obcinki przez szczupaki
CO stosujecie by tego uniknac ?!jak mialem wolfram wyczynowy do 2,5kg brania byly kiepskie MOZE FLUOROCARBON by byl lepszy ? stosowal go moze ktos ?

CO stosujecie by tego uniknac ?!jak mialem wolfram wyczynowy do 2,5kg brania byly kiepskie MOZE FLUOROCARBON by byl lepszy ? stosowal go moze ktos ?
wczesną wiosną stosowałem przypon fluorocarbonowy o długości około 2m przywiązany do linki o mocy 8lb przy pomocy węzła zderzakowego. Łapałem wtedy okonie na gumki mann's ale częstym przyłowem stawały się szczupaki. Żaden nie obgryzł fluorocarbonu ale łowione wtedy szczupaki nie miały 50cm. W moim odczuciu fluorocarbon o wytrzymałości 8lb(ok3,6kg) jest jedynie pasem bezpieczeństwa wydłużającym hol...prędzej czy czy później szczupak i tak go przetrze na zębach. Na strukturze tego materiału pojawiały się wcięcia co znacznie go osłabiało. O pełnym zabezpieczeniu poprzez fluorocarbon możemy mówić (pisać) kiedy stosujemy materiał o wytrzymałości grubo powyżej ok8kg...najczęściej w gotowych przyponach. Osobiście polecam cienkie stalki lub wolframy...szukaj takich które po walce z małą rybką nie będą miały tendencji do zwijania się...
niestety fluocarbon nie dał rady z moimi szczupakami. Nie trafiłem jak dotąd na taki który wytrzyma szczupaczę ząbki....
ale masz na myśli Remku delikatny fluorocarbon? o jakiej mocy nie wytrzymywały te stosowane przez Ciebie? Należy pamiętać, że fluorocarbo jest grubszy od żyłki przy tej samej wytrzymałości.
uzywam fluorocarbonu do zestawow karpiowych(sztywne przypony typu combi) jest bardzo sztywny i mocny ale do troka sie chyba nie nada 9,1kg sila

spróbuj

a co do hakow ja stosuje kamatsu rozmiar 8 i 6 Easy Grip ROUND sa ostre i tanie ale mam sporo zastrzezen sa chyba za cienkie wieksze sztuki czesto spadaja

Co do rozmiaru nie będę się wypowiadał. Osobiście stosuję (bodajże) muchowe haki z mikro zadziorkami po zewnętrznej stronie haczyka. Twisterka nadziewam aż do momentu kiedy zakryje oczko do wiązania haka. Całość dobrze się trzyma i nawet w czasie skubania ogonka wszystko jest trzymane piekielnie mocno. Polecam!

Teraz czas na małe zboczenie z kursu. Będąc ostatnio nad moją pstrągową rzeką Czarną Przemszą (łowisko komercyjne) zaobserwowałem nowe połączenie metody gruntowej i spiningowej. Nazywa się ona - trok boczny-siedzący! Podchodzę do gościa ubranego w markowe, wędkarskie ciuszki, siedzącego nad brzegiem rzeki na rozkładanym foteliku a w ręku trzymającego wklejankę. Pytam się co robi, czy mu się czasem łowisko nie pomyliło. On mi na to odpowiada że nie i mówi że spininguje. Zapytałem co ma na haczyku...mówi, że robaka (dowcipniś) ale gumowego!
Facet złowił pstrąga i lipienia...ja nie złowiłem nic. On siedział w jednym miejscu pół dnia...ja przeszedłem 10km nad brzegiem rzeki mozolnie obławiając ciekawe miejscówki. Co sądzicie o tej metodzie połowu pstrąga? Proszę was tylko o trzymanie nerwów na wodzy...bo mi tamtego dnia puściły!
Facet złowił pstrąga i lipienia...ja nie złowiłem nic. On siedział w jednym miejscu pół dnia...ja przeszedłem 10km nad brzegiem rzeki mozolnie obławiając ciekawe miejscówki. Co sądzicie o tej metodzie połowu pstrąga? Proszę was tylko o trzymanie nerwów na wodzy...bo mi tamtego dnia puściły!
kolejna metoda rodem ze stanow widzialem cos takiego na jeziorze jak jankes siedzial zakladal jakies dziwne ciasto i lowil pstraga za pstragiem a na spinning normalnie mniej niz zero
wiec wdalem sie w rozmowe i powiedzial ze to sa ryby z hodowli i to jest najlepsze
ale polykaly tak gleboko ze nadawaly sie tylko do zabrania to nie dla mnie wole jednego dzikusa przechytrzyc co do woblera wyjdzie pare razy
niz zlowic 10szt komercyjnych.



zgadzam się w całej rozciągłości

Na Czarnej chłopaki zarybili przed zlotem Multiplikator.pl...wczoraj padło u każdego po ok 10 pstrągali. Ale zastanawiam się co to za przyjemność łapać wieprzki utuczone na paszy, bo tylko tak można nazwać te ryby? Ja staram się jechać na tą rzekę kiedy nie ma zarybień. Szukam i staram się przechytrzyć te większe i bardziej cwane sztuki niż te, co biją w boczny trok z białym twisterkiem w kolorze paszy
!
