Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Artykuły > Czerwone piórka
Artykuły
Czerwone piórka
2013-03-20 00:00

Kiedy nad wodą uniosła się para a słońce nieśmiało wyszło zza lasu, na wodzie pojawiły się bardzo charakterystyczne oznaki żerowania ryby. Po chwili niewyraźnego oczekiwania nastąpił miękki plusk wody. Nie mogłem oderwać oczu od tego widoku. Dziś widzę sam siebie siedzącego ze spławikówką w ręku. Pamiętam jak mocno wtedy marzyłem o tym, aby łowić te ryby. Niektóre z nich miały sporo ponad 30 cm. Wtedy wydawały mi się ogromne. Te wspomnienia do teraz podpowiadają mi, że maj i czerwiec to idealny czas do tego, aby zapolować na wzdręgę.

Znam pewne maleńkie jeziorko, położone wśród gęstych liściastych lasów. Zawsze wraz z nastaniem otwarcia spinningowego sezonu, wybierałem się z wędką na spacer wzdłuż jego brzegów. Każdego roku, choć kilka wędkarskich dni, poświęcam łowieniu białorybu na spinning. To specyficzny czas, kiedy z szafy wyciągam najdelikatniejszy kijek i jedno małe pudełko przynęt. Zawsze tuż przed łowieniem misternie układam wszystkie wabiki. Nawijam nowiuteńką żyłkę o grubości 0,14mm. Te całe przygotowania to metafizyka. Tyle spędzonego czasu tylko po to...


na wzdręgę

... aby łowić wzdręgę.
Na podstawie moich doświadczeń z krasnopiórkami mogę śmiało stwierdzić, że najważniejszą sprawą jest stosowanie bardzo delikatnego zestawu. Wielokrotnie przetestowałem to podczas dni, kiedy brań było naprawdę sporo. Weryfikowałem wówczas to, co decyduje o sukcesie w trakcie łowienia tych rybek. Wędki, które moim zdaniem idealnie nadają się do mojej metody, to długie i bardzo delikatne spinningi. Wiem, że świetnie sprawują się kije muchowe, zaadoptowane do spinningu. Bardzo dobre są amerykańskie wędki w klasie MLF lub nawet LF. Tak opisane kije posiadają najczęściej bardzo ciepłą akcję o charakterze parabolicznym a ich ciężar wyrzutu to około od 2 do 10 gram. Bardzo ciekawą sprawą jest kołowrotek podłączany do wędki. Nie wybierajmy najmniejszych rozmiarów. Najważniejszą sprawą jest szeroka i długa szpula młynka. Tylko takie rozwiązanie pozwoli nam na osiąganie zadowalających odległości podczas rzucania 2 gramową przynętą. Dla wielu może się to wydać dziwaczne, ale do tak finezyjnego zestawu stosuję kołowrotek o rozmiarze 2000 i właśnie tylko dlatego, aby żyłka nawijała się maksymalnie szeroko na szpuli. To znacznie wydłuża rzuty. No właśnie, dochodzimy do kolejnego elementu zestawu, odpowiedzialnego za złowienie ryby. Żyłka. Ja wybieram te najlepszej jakości linki, przeznaczone dla wyczynowców, stosujących zestawy spławikowe. Często nawijam na szpulkę 50 metrowy odcinek żyłki o grubości 0,14. Nie zwracam uwagi na to, że po długim wyrzucie przynęty na szpuli pojawia się podkład, bo nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się aby wzdręga zabierała mi żyłkę z kołowrotka. Żyłki wyczynowe dla spławikowców są piekielnie mocne, nie są przegrabione i idealnie nadają się do łowienia tak delikatnymi zestawami. Uzupełnieniem zestawu jest maleńka agrafka z krętlikiem, stosowana tylko wtedy, gdy łowię na blaszki. Do woblerów żyłkę wiążę bezpośrednio. Aby skutecznie kusić wzdręgi niezmiernie ważny jest...


wzdręga na spinning

...dobór odpowiednich przynęt.
Wzdręgi bywają bardzo wybredne i czasem drobny niuans może decydować o tym czy uda nam się rybkę przechytrzyć czy nie. Najwięcej frajdy daje mi łowienie na dwa rodzaje przynęt. Pierwsza sprawa to smużaki. Najchętniej wybieram modele o długości nie więcej niż 2cm z pionowo ustawionym sterem. Prowadzenie takiej przynęty jest fantastyczne. Woblerek delikatnie pracując smuży powierzchnię wody a po kilku chwilach tuż za nim pojawia się ryba, która goniąc przynętę burzy lustro wody. Kiedy fala zbliża się na kilka centymetrów do naszej przynęty emocje sięgają zenitu. Widowisko jest fantastyczne. Samo branie jest najczęściej bardzo agresywne i dynamiczne. Wybrane przeze mnie woblerki cechują się kilkoma wskaźnikami. Uważam, że przy wyborze wabika należy się kierować charakterem akcji i kolorem przynęty. Najłatwiej będzie nam się łowiło na woblerki smużące powierzchnię wody. Tutaj najlepsze będą kolory bardzo stonowane, blade, czasem wyglądające mało atrakcyjnie. Wszelkie brązy, szarości, czernie i zielenie idealne się nadają. Inaczej sprawa wygląda w przypadku, gdy wzdręga nie ma ochoty zbierać pokarmu z powierzchni wody. Wówczas powinniśmy skorzystać z woblerków, które pozwolą się sprowadzić nawet na jeden metr, ale ich wielkość nie może przekraczać 2cm. To już jest wyzwanie zarówno dla nas, jak i dla producenta takiej przynęty. Woblerek musi dość szybko schodzić na odpowiednią głębokość, ale nie może to być przynęta agresywnie pracująca. Należy podkreślić jeszcze, że najlepszy będzie woblerek pływający. Kwestia pływalności jest bardzo istotna. Zaobserwowałem, że zdecydowana większość dorodnych wzdręg atakuje przynętę, gdy ta powolutku się wynurza. Kolory stosowane przez nas, to różne formy imitacji podwodnych żuczków, robali etc. Czasami skuteczne bywają drobne rybki.


przynęty spinningowe na wzdręgę

Z powodzeniem stosuję też obrotówki i wcale nie te najmniejsze. Czasem łowię nawet na 2. Najczęściej jednak wybieram klasyczną jedynkę z ciemną paletką i chwościkiem. Obrotówka na wzdręgę to bardzo skuteczna przynęta, szczególnie cenna, gdy przynętę trzeba podać na spore odległości. To samo zastosowanie mają malutkie cykady - ważące 2,5g, jigi, twisterki czy koguciki. Identycznie jak w przypadku woblerów, wszelkie przynęty dobieram tak, aby nie rzucały się mocno w oczy. Wszelkie brudasy są mile widziane w krasnopiórkowym pudełku. Tak dobrane przynęty pozwolą nam aby skutecznie...

... kusić wzdręgę.
Samo łowienie jest niezmiernie atrakcyjne. Najprościej będzie jeśli wybierzemy się o wschodzie słońca uzbrojeni w delikatny zestaw. Bardzo często właśnie wtedy te największe wzdręgi będą agresywnie i zdecydowanie atakowały naszego woblerka. Ryby najczęściej pływają metr, czasem półtora pod lustrem wody. W zależności od dostępności pokarmu polują na drobne organizmy wodne lub lądowe. Należy zatem bacznie obserwować lustro wody. Jeśli zauważymy oznaki żerowania ryb, należy podawać pływające smużaki w miejscu obecności krasnopiórek. Moim ulubionym sposobem jest rzut woblerkiem kilka metrów od spławu ryby. Na kilka chwil pozostawiam przynętę w bezruchu. Po paru sekundach rozpoczynam właściwe prowadzenie, które polega na anemicznym podciąganiu przynęty, przerywanym jedynie drganiem szczytówki. Woblerek w tym czasie pozostawia na powierzchni wody drobne kręgi, które niesamowicie wabią wzdręgi. Brania są zdecydowane i bardzo widowiskowe. Hol wzdręgi na ultra delikatnym zestawie daje nam niesamowitą dawkę emocji.


na wzdręgę

Znacznie trudniej jest, gdy ryby nie pokazują się tuż pod lustrem wody. Wtedy sięgam najczęściej po mini woblerki, schodzące znacznie głębiej. Stosuję też pozostałe wabiki z krasnopiórkowego arsenału. Lubię ustawić się tak, aby z łatwością można było obłowić pas wzdłuż trzcinowiska. Rozpoczynam od nurkujących smużaków i powoli prowadzę je, stosując nawet kilkunastosekundowe przerwy. Duże ryby atakują woblerka bardzo specyficznie. Czasem jest to dynamiczne targnięcie kijem. Innym razem na wędce poczujemy flegmatyczne przytrzymanie. Podobnie wykorzystuję mini twisterki, które ostatnio nabrały jeszcze dodatkowej mocy, po tym jak w sklepach pojawiły się główki o wadze 0,5g, odlane na hakach nr 8. Jigami łowię tak, aby przynęta bardzo płynnymi ruchami przepływała nad podwodną roślinnością.

Polowanie na wzdręgi przyniesie nam wiele niespodzianek. Niekiedy będziemy łowili dorodne okonie, innym razem trafią nam się leszcze, płocie, a nawet lin czy karaś. Poza zdobyczami w postaci pięknych i kolorowy ryb, nabierzemy sporo doświadczenia i wiedzy dotyczącej doboru przynęty czy sposobu jej prowadzenia. Łowienie białej ryby na zestaw spinningowy to wyjątkowa radość. Zapewniam wszystkich, że unosząca się nad lustrem wody para, która jest poprzecinana przez ostre poranne słońce, tworzą warunki do niecodziennych przemyśleń. Kiedy już uda nam się złowić choć jedną rybkę z czerwonymi piórkami, to już zawsze będziemy wracali nad maleńkie leśne jeziorko z przynętami schowanymi w garści.

 Foto i tekst: Remigiusz Kopie


przeczytaj więcej o:
okonie na spinning
wiosenne pstrągi
jak łowić na jerki
szczupak na wahadłówkę

Zobacz też:
woblery na wzdręgę
obrotówki na wzdręgę
przynęty spinningowe



Zgłoszenie nadużycia
Temat zgłoszenia
Opis problemu:


Zgłoś nadużycie

Udostępnij ten artykuł:
Facebook Google Bookmarks Twitter LinkedIn

Oceń artykuł
koronka1koronka2koronka3koronka4koronka5

lista najnowszych
jakie przynęty na szczupaka
napisane 2019-10-14 00:00 przez: Admin
Utarło się wśród spinningistów powiedzenie, że szczupak to głupia i niewymagająca ryba. Mówi się że rzucisz byle czym i jak trafisz pajkowi przynętą w głowę to niemal jest pewne, że ten chwyci z impetem twój wabik. ...
okoń na spinning
napisane 2019-08-02 00:00 przez: Admin
Wędka na okonia to temat, który wałkowany jest przez wędkarzy od bardzo długiego czasu. Mocno generalizując w we współczesnym wędkarstwie dominują dwie grupy wędek okoniowych. Po pierwsze mamy do czynienia z ultra delikatnymi kijami ...
woblery na sandacza
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Przynęty silikonowe zdominowały nasze pudełka.  Zapewne każdy z nas w swoim arsenale posiada całą masę nowiutkich, nigdy jeszcze nie zbrojonych gumowych rybek i robaków.  Fakt jest taki, że silikonowe przynęty bez wątpienia kuszą w ...
wobler na pstrąga
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
W wędkarstwie spinningowym jest pewien element, który nie do końca jesteśmy w stanie zrozumieć. Wielu spinningistów do swojego hobby podchodzi dość pragmatycznie, i opiera swój arsenał przynęt o kilka czy kilkanaście sprawdzonych ...
boleń z toni
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Początek lata wielu wędkarzom kojarzy się ze spektakularnymi atakami boleni na powierzchni wody. Staramy się wówczas dobrać jakąś wymyślną przynętę, i w ekspresowym tempie przeprowadzić rybie przed nosem. Każdy z nas jednak zna chwile, ...
szczupak jerki
napisane 2019-07-01 00:00 przez: Admin
Wiele lat temu, nad brzegiem jednej z pstrągowych rzek Dolnego Śląska obserwowałem wędkarza, który siedząc na powalonym pniu skrzętnie notował coś w zeszycie. Wówczas, pod nosem ale z pełną ironią, uśmiechnąłem się i ...
Raty 0%
0.11 s