Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Grupy

Ostatnie sandacze.


offline
ADMIN 2008-11-30 22:31

Użytkownik
Użytkownik
Posty:
Kolejny artykuł na naszym portalu.

Mroźne dni i grube sandacze.



Zapraszamy do poczytania w jaki sposób łowi sandałki nasz forumowy kolega Maniek.



Dziękujemy za świetne fotki Jackowi

offline
karmazyn 2008-11-30 23:05

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 169
Cześć,

Ciekawa sprawa z tym zimowym łowieniem sandacza.



Zastanowiło mnie tylko:



- stosowanie wklejanki do główek 16 -25g. Nigdy nie łowiłem na wklejkę takimi zestawami. Mam kijek do łowienia okonków (wklejka) do 12g ale ostatnio kupiłem wędkę "tradycyjną" do 14g (bez wklejki) i zwróciłem uwagę ze zdecydowanie więcej brań zacinam. Delikatne puknięcie ryby czuję w dolniku a na wklejce tylko szczytówka lekko się bujnęła. Coraz częściej moi koledzy też odchodzą od wklejanek bo delikatne brania nie są sygnalizowane przez puknięcie a jedynie lekkie ugięcie szczytówki.



Zastanawiam się dlatego jak to jest z sandaczem na wklejce gdy łowimu główką 20 gram? I jaki jest cel stosowania wklejaniki?



- proszę o jakiś link z fotkami wormów i innych ośmiorcniczek jakie Pana poleca do łowienia sandaczy. Czy warto coś takiego kupić. Jak Pan ocenia skuteczność wormów w porównaniu z np. tradycyjnym kopytkiem



PS. Bardzo ciekawy artykuł a fotki fiu fiu.

PS2. Ile miały te sandacze?



Pozdrawiam

offline
frajter 2008-12-01 17:56

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1750
Przede wszystkim w rzekach to zakręty po zewnętrznej z reguły tam jest najgłębiej , nigdy nie próbowałem wklejki zawsze skłaniałem sie do sztywnych kijków i jak najkrótszych . Mieliśmy kiedyś z kolega takie miejsce głębokość z 9 m i leżało przy warkoczu zatopione duże drzewo - sandałkom to odpowiadało ale wysoka woda wyniosła drzewo i ryby też. I myślę że kiedyś było łatwiej w tych miesiącach o grubego sandacza też z powodu że zimy były inne - zawsze dobrze gryzły gdy miało przymrozić zdrowo. Swoje największe mam z grudnia - pamiętam 6tego w mikołajki śnieg 0 stopni innego roku 5 grudzień , ale to było gdy nie miałem jeszcze cyfrówki tylko analogowy aparat. Co woda potrafi przynieść i ten sandałek to kolegi ale kiedyś takie trafiały się naprawdę częściej a ostatnie dwa sezony przekonują mnie do tego że to już chyba nie wróci , woda niska , zimy brak i sandałki jakoś nie gryzą



offline
Maniek 2008-12-02 22:14

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 158
karmazyn:
Cześć,

Ciekawa sprawa z tym zimowym łowieniem sandacza.



Zastanowiło mnie tylko:



- stosowanie wklejanki do główek 16 -25g. Nigdy nie łowiłem na wklejkę takimi zestawami. Mam kijek do łowienia okonków (wklejka) do 12g ale ostatnio kupiłem wędkę "tradycyjną" do 14g (bez wklejki) i zwróciłem uwagę ze zdecydowanie więcej brań zacinam. Delikatne puknięcie ryby czuję w dolniku a na wklejce tylko szczytówka lekko się bujnęła. Coraz częściej moi koledzy też odchodzą od wklejanek bo delikatne brania nie są sygnalizowane przez puknięcie a jedynie lekkie ugięcie szczytówki.



Zastanawiam się dlatego jak to jest z sandaczem na wklejce gdy łowimu główką 20 gram? I jaki jest cel stosowania wklejaniki?



- proszę o jakiś link z fotkami wormów i innych ośmiorcniczek jakie Pana poleca do łowienia sandaczy. Czy warto coś takiego kupić. Jak Pan ocenia skuteczność wormów w porównaniu z np. tradycyjnym kopytkiem



PS. Bardzo ciekawy artykuł a fotki fiu fiu.

PS2. Ile miały te sandacze?



Pozdrawiam


Wklejanka wklejance nierówna. Moja wklejanka jest bardzo sztywnym kijem i nie ma nic wspolnego z "kluskami" itp. zaciąć nią sandacza jest bardzo łatwo. Wklejana szczytówka pokazuje nawet bardzo delikatne brania. Łowię główkami po 20g bo czasem tylko takimi można spenetrować okolice dna. Co do wormów i innych dziwactw z USA. Poszukam linku jakiegoś i Ci chętnie wkleję. Zdarzają sie często na aukcjach allegro. A czy warto kupić? Myślę że tak, bo nie są jakoś bardzo drogie, a na łowiskach ogólnodostępnych gdzie występuje spora presja wędkarska każda nowość z przynęt może być skuteczna (chociaż nie musi), a wormy i inne tego typu dziwoloągi częśto w doskonały sposób imitują naturalne stworzenia (pijawki, jaszczurki, raczki itp.) - oczywiście jak się je odpowiednio poprowadzi.
offline
Jozek 2008-12-03 16:16

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 123
Wormy można kupić w Polsce, proponuję zajrzeć na stronę http://www.taimentackle.com/mt/index.php?cPath=371_376 , są tam też inne gumowe paskudztwa np. http://www.taimentackle.com/mt/index.php?cPath=371_375 .



Co do zbrojenia - haki offset Jenzi spotkałem już w kilku sklepach.
offline
Maniek 2008-12-04 18:01

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 158
Tylko ceny z kosmosu...

A co do haków - ja zbroję w zwykły jigowy łeb. Innymi będę musiał poeksperymentować jak je zdobędę. Ale nie mam zaufania do haków, których grot po uzbrojeniu tkwi w środku przynęty...
offline
Remik 2008-12-04 19:28

Człowiek CF
Człowiek CF
Posty: 3379
wyglądają zachęcająco - i myslę ze to ceny za jakiś zestaw kilkunastu gumek



Jarku - powiedz za sztukę czy zestaw??
offline
Jozek 2008-12-04 21:25

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 123
Cytuję "Liczba na końcu nazwy w nawiasach oznacza liczbę sztuk w paczce, cena podana jest za paczkę."

Planowałem sprowadzić z USA, po przeliczeniu z kosztami wysyłki wyszło mi, że lepiej kupić na miejscu. Gumki wychodzą po 1-2 zł za sztukę. W paczce jest od 10 do 20 szt, można się z kimś zmówić na zamówienie.
offline
Remik 2008-12-04 21:31

Człowiek CF
Człowiek CF
Posty: 3379
Jak masz zamiar kupić to zgłaszam akces w partycypacji kosztów i oczywiście ilości
offline
Smaczek 2008-12-16 11:18

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 102
Artykuł ciekawy przez zawarte w nim spostrzeżenia Ze swojego doświadczenia dodam, że zimą sprawą kluczową jest właśnie znalezienie miejscówki. O ile w miesiącach letnich w rzece ich rozmieszczenie jest dość równomierne o tyle w zimie potrafią spływać w jedno miejsce z kilkunastu kilometrów rzeki. Ciekawy jest też fakt, że często jest sandaczy tak gęsto, że się często podhaczają a "normalnie" nie chcą gryźć. Takie maja "widzimisię". Co do łowienia sandaczy na wklejki to naprawdę po okresie praktycznego zmonopolizowania sandaczowania za pomocą tego rodzaju wędek coraz więcej ludzi odkrywa, że można zupełnie inaczej (i nawet poręczniej). Nowoczesne konstrukcje wędek są na tyle czułe, że nie trzeba wlepiać gały w szczytówkę. Najdelikatniejsze puknięcie się wyczuwa. Kwestia ino refleksu, co by za późno nie zacinać. Ja jestem właśnie w trakcie "zimnego" sandaczowego łowienia.
offline
Cykadass 2008-12-16 21:36

Człowiek CF
Człowiek CF
Posty: 5053
Mam kolegę zadeklarowanego grunciarza, który kiedys mówił,że najlepszym wskażnikiem brań w gruntówce jest dzwonek. Kiedy zamienił się w głuchy pień, ale jeszcze jako tako widzi, zaczął twierdzic, że nie ma to jak świetlik...Sądzę, że dla tych wędkarzy, którym z jakichś tam powodów szybko marzną dłonie, albo w ogóle mają słabe w nich czucie - najlepszym rozwiązaniem jest wklejanka. Dla "chirurgów" i reszty "niewidomych" są subtelniejsze rozwiązania...

Raty 0%