Nie jesteś zalogowany/-a ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ SIĘ
Jesteś tutaj: Corona-Fishing > Grupy

Polowanie z Trolem

Forum
Wątek został dodany do listy śledzonych.

offline
ADMIN 2010-10-18 12:08

Użytkownik
Użytkownik
Posty:
Dawid opowiada jak łowił... Polował na Trola z Trolem czy trollem.



Dziękujemy Dawid za świetny tekst i bajeczne fotki.
offline
kubamajorek 2010-10-18 15:11

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1100
fota nr 1 i 6 masakra
offline
frajter 2010-10-18 17:36

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1750
Nie no Smaczek i troling , teraz to przegiełeś na maxa , jedyna osoba którą znam co nienawidzi trola a tak na poważnie jak bym nie wiedział nic o takim wędkowaniu to chyba nic tu bym nie zrozumiał Ale zgodzę się z jednym to pomaga zwłaszcza na nieznanej wodzie trol zawsze powie gdzie są ryby i co najciekawsze można rzucać spinem im po plecach i nie chcą a na trola coś się tam kusi , tylko nie wszędzie można trola u nas stosować , akurat PZW nie zabrania , tylko zamiast paliwka w oktanach trzeba mieć wiaderko amperów w kostkach
offline
Maniek 2010-10-18 18:47

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 158
Dla mnie trolling ma tyle wspólnego ze sportowym połowem ryb, co gruntówka albo żywcówka. Wszystkie trzy metody kojarzą mi się z ostatnim zdjęciem pod artykułem. ;-)

Dobrze że David potrafił to wszystko opisać z jajem! :-)

Ja osobście nie uciekam się nigdy do trollowania. Jakiś rok temu kolega z którym łowię z łódki, zaproponował mi trolling. Znał moje zdanie na temat "biernego łowienia ryb", ale postanowił zapytać. Musiałem chyba dziwnie wyglądać gdy na niego spojrzałem, bo zanim coś powiedziałem, to szybko dodał "Dobra, nic nie mów - pozostajemy przy spinningu". Od tamtej pory ani razu nie wspomniał o takim pomyśle.
offline
Remik 2010-10-18 19:05

Człowiek CF
Człowiek CF
Posty: 3388
Kilka dni temu miałem przyjemność łowić wspólnie z ze świetnym wędkarzem, który często śmiga trollingiem. Tez byłem (i jestem) do tego sceptycznie nastawiony, jednak opowieści Mario o trollingu, o napływaniu, o doborze prędkości, głębokości prowadzenia... Dziś nieco inaczej na to patrzę.

Ale nie ma to jak zwykła korba i śmigania z brzegu



offline
wobler129 2010-10-18 22:44

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3456
Ha ha Dawid dobre nigdy bym na coś takiego nie wpadł



Ja też jestem przeciwnikiem trollingu - choć już próbowałem i nawet jakieś ryby złowiłem. Ale taka metoda "nie ma polotu" do łowienia z ręki.
offline
Cykadass 2010-10-18 22:54

Człowiek CF
Człowiek CF
Posty: 5168
Wszystko jest dla ludzi. NIC dla chamów. W naszym kraju ciągle z jednej skrajności popadamy w drugą. Kiedyś zacofane prawo nie nadążało za udającymi żądzę rozwoju ludziom, obecnie za udającym żądzę rozwoju prawu nie nadążają zacofani ludzie. I w tym właśnie jest cały problem. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w np. Y kraju na jez. X sto łodzi jednego dnia „trollowało” jego otchłanie. Może konflikt interesów pojawiłby się przy tysiącu łodzi, może dopiero przy stu tysiącach, albo milionie…Nie wiem. W każdym bądż razie dwóch lub kilku przyjaciół pływa sobie po dniach ciężkiej pracy, rozmawia, trolluje, popija piwko, łącząc przyjemne z pożytecznym. Jezioro jest pełne ryb, licencje wykupione, strefy wydzielone...Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy nie mogli raz na jakiś czas wybrać taką formę odpoczynku. Prawie, jak w raju.

Dlaczego jestem „ograniczonym” przeciwnikiem trollingu w Polsce…Bo to kraj wszystkich możliwych dewiacji w każdej prawie jednej dziedzinie. Kraj, w którym prawo jest na zamówienie. Jak pizza na telefon. Z dnia, na dzień, aby zatrzymać dupę w fotelu, można je zmieniać i dowolnie interpretować. Dlatego wolę kategoryczne i „jasne” zakazy, czyli NIE, od tych wszystkich „albo; o ile; jeżeli; jeśli; gdyby inne okoliczności; w wypadku; przy czym; itd., itd.”.

Nie żyjemy sami na tym świecie. Oprócz nas równe prawo do życia i rozwoju posiadają zwierzęta. Nie jestem fanatykiem, który na wszystko, co dotyczy zabijania zwierząt mówi „be”. Musiałbym zrezygnować z wędkarstwa i … schabowego, ha, ha. Są zwierzęta, którym rozsądnie postępujący ludzie nigdy nie zaszkodzą. Jeśli np. dadzą im „święty spokój” w czasie rozrodu i opieki nad młodym potomstwem. Uważam, że w naszym kraju powinny być bardziej sprecyzowane przepisy prawne dotyczące tej metody, bo wiele wód po prostu się do niej nie nadaje. Pomijam „sportowe” aspekty, bo to bardzo dyskusyjne. Jednak możliwość korzystania z łodzi na wielu naszych zbiornikach i odcinkach rzek powinna być wykluczona całkowicie, lub okresowo. @Dawid_1976 przedstawił wyidealizowaną formę „trollingu”; taką, jaka teoretycznie powinna być. Jednak, ja często spotykałem się z inną…Kilku, pewnych siebie (bo nawalonych) gości daje czadu ile fabryka dała, wyrzucając puste puszki i butelki za burtę…Małe jeziorko, jest maj. Fala wyrzuca dopiero co wyklute pisklęta z gniazd…Trolling, owszem, czemu nie… Nie każdy jest młody, sprawny i ma siłę i temperament pozwalający ganiać ze spinnem po krzakach i skakać po kamieniach…Może kiedyś przyjdzie moment, gdy zapragniemy pobujać się na falach i rozkoszować się, jak w hamaku, smakiem browaru i beztroską otaczającej nas wkoło przestrzeni, której nagle staliśmy się cząstką…

I to tyle, co mam w tej materii do powiedzenia.

offline
Smaczek 2010-10-19 14:42

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 102
@frajterku, ale ja nadal nienawidzę trollingu. W zasadzie ciągnąłem przynętę za łódką wszystkiego ze 2 h i to tylko dlatego, że ten drugi Troll z łódki mi kazał Wstydu mi to nie przynosi, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt 100% mojej skuteczności w omijaniu ryby moimi przynętami w czasie tego niecnego procederu Wolałem się pomodlić do Żubra To drugie zdecydowanie bardziej ekscytujące.

W ogóle to byliśmy w szoku, iż poza naszą ekipą, to wszyscy bez wyjątku "dorożkowali".

A idźcie Panowie "w pizdu" z taką "metodą".
offline
Remik 2010-10-19 18:30

Człowiek CF
Człowiek CF
Posty: 3388


dobrze napisane
offline
jerryhzs 2010-10-22 22:16

Użytkownik
Użytkownik
Posty: 399
Troling ...cudowna przygoda , szczegolnie troling z reki . Lewe oko na echu , prawe oko na wedke i teren ...wedka w rece ... Caly czas analiza sytuacji . Plywamy nad podwodnym swiatem [ gorki , grzbiety , dolki , zatopione drzewa , laki ]...i trzeba sie dostosowac z przyneta zmieniajac szybkosc plyniecia i przynete od czasu do czasu . Jest to mily odpoczynek po rzucaniu ciezkimi baitami za muskie ktore kazdego wykonczy . Moj fishing na jeziorach to 50/50 czyli troling przeplatany castingiem w ciekawych miejscach . Zeby o tym miec zdanie trzeba tego sprobowac .....to do tych co im sie nie widzi

Futbol amerykanski tez mi sie nie podobal ...dopuki go nie odkrylem [zrozumialem] teraz to dla mnie sport numer 1 ...a wychowanym w Polsce na Legi , Gorniku i Druzynie Gorskiego ....

15 lat na rynku
Raty 0% PayU PayPo
0.35 s