Są dni, w których ryby biorą bardzo chimerycznie - delikatnie i niepewnie. Jednak są na to sposoby - wtedy sięgam po dozbrojkę. Istnieją różne techniki zbrojenia, jedni używają haków dwuramiennych, inni używają stalowych przyponów zakończonych kotwicą poprowadzonych od oczka główki jigowej do końca brzuszka, a jeszcze inni (szczególnie przy łowieniu sandaczy) przeprowadzają plecionkę, żyłkę przez cały korpus gumowej przynęty (od głowy to ogona) a na końcu wiążą kotwiczkę.
- dozbrojka z dwuramiennej "kotwicy" - przebijamy gumę jednym z haków i umieszczamy naszą dozbrojkę tak, by oczko w gumie znajdowało się tam, gdzie przechodzi hak od główki jigowej. Po zamontowaniu dozbrojki nakładamy główkę jigową tak, by hak przeszedł przez uszko dozbrojki.
- dozbrojka ze stalki i kotwicy - wymierzamy odległość od oczka główki jigowej do końca brzuszka gumy. Szykujemy stalkę o tej długości. Zahaczamy jeden koniec stalki o uszko główki, do drugiego końca mocujemy kotwicę (np. przy pomocy kółeczka łącznikowego). Kotwicę zahaczamy jednym grotem o brzuch.
- dozbrojka w ogonie - szykujemy sztywny, zagięty na końcu drucik. Wiążemy na zagięciu plecionkę i przebijamy drugim końcem druta gumę - od głowy do końca ogona. Wyciągamy drut, odczepiamy plecionkę. Mamy już linkę przeprowadzoną przez całą gumę. Teraz wiążemy kotwicę tuż przy ogonie. Naciągamy tak, akby z ogona wystawały tylko groty kotwicy i wiążemy drugi koniec linki do główki jigowej lub agrafki.
Spróbuj także finezyjno-agresywnego łowienia. Uzbrój duże gumy w lekkie główki z małym, mocnym hakiem i zastosuj dozbrojkę na stalce - od oczka główki do brzucha. Dzięki takiemu zestawieniu Nasza guma będzie pracować agresywniej często kolebiąc się, błyskając brzuszkiem - drapieżniki to lubią!
|