|
Trumienka to chyba najbardziej klasyczna wahadłówka trociowa. Praktycznie we wszystkich fazach prowadzenia charakteryzuje się dość agresywną i bardzo równą, obrotową akcją. Trumienka to przynęta, która doskonale nadaje się do obławiania niezwykle zróżnicowanego charakteru łowisk. Możemy z powodzeniem wykorzystać ją do prowadzenia w dość wolnym nurcie, jak również w mocnych bystrzach i zawirowaniach. Cechą charakterystyczną Trumienki jest bardzo dobre trzymanie się nurtu oraz wybranej przez nas głębokości prowadzenia. Ten model blaszki jest popularny wśród wędkarzy znad Słupi.
Wahadłówk Szwedka. Kiedy podczas wspólnej wyprawy na trocie, zapytałem producenta naszych wahadłówek o to, którą blaszkę wybrałby jako jedyną najlepszą, niezawodną i ulubioną, po chwili namysłu stwierdził:
- Chyba szwedzką. Jest... uniwersalna.
I rzeczywiście. Szwedka to bardzo uniwersalna wahadłówka trociowa. Możemy śmiało łowić nią w stosunkowo bystrym nurcie. Doskonale spisuje się na wolnym i płytkim keltowisku. Jednak jej największą zaletą jest możliwość wprowadzania w tzw. zastoiska. Podczas prowadzenia w szybkiej wodzie Szwedka ostro wiruje. Kiedy wpłynie we wsteczny prąd, dostaje czegoś w rodzaju kopniaka. My zwykle na kiju wyczuwamy to, jako leciutkie kopnięcie. Wahadełko w tej chwili lekko bujnie się na lince i właśnie w tym momencie najczęściej następuje branie.
Rogatka to pierwowzór klasycznej karlinki. Prawdopodobnie jej znacznie cięższa „córka” została wykonana na podobieństwo Rogatki. Wahadłówki o tym kształcie bardzo upodobali sobie wędkarze znad Parsęty. Agresywna praca, połączona z możliwością zatrzymania wahadłówki bez prowadzenia, pozwala na obławianie nawet najgłębszych dołów. Rogatka świetnie spisuje się podczas klasycznego trociowania, czyli prowadzenia w poprzek rzeki. Świetna lotność blaszki połączona z doskonałą łownością stawia Rogatkę na czele trociowych wahadełek.
Dunka to wahadło niezastąpione. Błystka, której nie może zabraknąć w pudełku wędkarza, wybierającego się na trocie czy łososie. Zbudowana troszkę inaczej niż klasyczne wahadłówki trociowe. Jest mniej krępowana i przez to pracuje na kilka sposobów. Dunka najlepiej pokaże Ci swoje możliwości, jeśli znajdziesz miejsce, gdzie będziesz mógł przynętę zostawić na kilka chwil nieruchomo pracującą w nurcie. Podczas takich zatrzymań wahadełko zacznie lekko kolebać się i od czasu do czasu wpadnie w ruch obrotowy. To bardzo kusząca chwila dla troci. Dunka to świetna blaszka to tradycyjnego obławiania rzeki, gdy wykonujemy rzuty w poprzek nurtu i sprowadzamy blaszkę na napiętej lince w dół rzeki.
Jajko to niezwykle specyficzna blaszka. Jej charakter pozwala na stosowanie w spowolnieniach nurtu, we wstecznych prądach. Podczas prowadzenia jajeczka, na kiju wyczuwamy charakterystyczną lekkość. Najlepiej sprawdza się podczas prowadzenia lekko z nurtem rzeki i pod nawisami drzew, gdzie nurt tworzy zastoiska. Jej największą skuteczność odkryjemy w bardzo typowych miejscach. Jeśli znajdziesz powalone krzaki, drzewo czy usypane kamienisko, koniecznie przeprowadź trociowe Jajeczko w poprzek nurtu tak, aby blaszka co chwilę pracowała tuż za przeszkodą. W tym właśnie miejscu tworzą się malutkie wsteczne prądy, ciurki o zwiększonym przepływie i spowolnienia. Jajeczko prowadzone w poprzek tego miejsca okaże się piekielnie skuteczne.
|