Biały kogut to przynęta ostatniej szansy. Czasem nawet w najsłabsze dni, przy fatalnym żerowaniu, biały kogucik potrafi zdziałać cuda. Najlepsze są takie koguciki, które już nieco przybrudziły piórka. Kogucika prowadzimy bardzo leniwie nad dnem z lekkimi podrywaniami. Staramy się imitować drobną rybę, która ostatnimi podrygiwaniami kusi najbardziej leniwe i ostrożne drapieżniki.