
Wydaje się, że stworzyć skuteczną wahadłówkę, to najprostsza rzecz w naszym wędkarskim warsztacie. Jasne - kawałek wygiętej blachy, jedynie słuszna wielka kotwica, drobna polerka i nad wodę. Tak właśnie działają ogromne fabryki wahadłowek. 148 wzorów, 312 kolorów i mamy pełen przekrój historii najbardziej popularnej niegdyś spinningowej przynęty w Polsce. Zastanów się, dlaczego w Twoim pudełku znajdziesz może 3-4 wahadełka..., zastanów się dlaczego wielu wybitnych wędkarzy te przynęty traktuje jako jokery w swojej talii? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wszyscy ci, którzy naprawdę łowią na wahadłówki, łowią na przynęty nieosiągalne w sklepie. Łowią na blaszki unikatowe, pozwalające wydobyć z nich szczególną pracę. Są tacy, którzy mówią, że blacha musi pracować na 3+. Musi się bujać, kręcić, pracować w opadzie... i coś jeszcze. Łowić. Wszystkie wahadłówki uzbrojone w mocne kotwice Sasame. |







.jpg)
.jpg)



