08.jpg

CORONA FISHING
Klub Pasjonatów Wędkarstwa

Grupy
Grupy
Grupy » RYBY » Forum
Słowo kluczowe

Autor Wypowiedzi


czarny79
Panowie czy macie jakieś informacje czy zaczął zagryzać sandacz na zaporówkach ( mietków, turawa, otmuchów ) ??
2010-09-07 11:21
 
Cytuj


dawid_1976
na Mietkowie na razie martwica woda jeszcze zupa, na Turawie to samo.
2010-09-07 12:35
 
Cytuj


dede
W ostatni łikend łowili moi koledzy na Mietkowie. Dam znać jak się coś dowiem.
2010-09-08 15:48
 
Cytuj


czarny79
Panowie czy cos wiecie , czy gdzies sie sandacz ruszył ?? Dzisiaj lece na przeczyce
2010-09-24 07:30
 
Cytuj


Cykadass
A gdzieniegdzie się ruszyły nieco.., niektóre i co niektórym...Remik chyba pozna markę i właściciela tego typu "obuwia", którego przedni kawałek lewej części widać na foto...


2010-09-24 10:13
 
Cytuj


Remik
ładny
a buty - toż to nasze SIMSY brodzeniowe
2010-09-24 10:20
 
Cytuj


Cykadass
Od czasu do czasu należy je konserwować, aby guma nie "skruszyła się" do lata następnego roku, ha, ha.
2010-09-24 10:23
 
Cytuj


Remik
Pierwsze głosy pojawiają się z południa Polski. Ponoć zaczyna się coś dziać. Dziś słyszałem o kilku ładnych rybach.
2010-09-27 22:35
 
Cytuj


Remik
No Panowie. Moje pudełka już ostro wyszykowane. W piątek wieczorem wielka dogrywka. Tylko 600 kilometrów i wielkie głębokości zaczniemy przecinać pięknymi sandaczami. OBY!!!
2010-10-06 17:13
 
Cytuj


dawid_1976
Remik te ładne to jeszcze cały czas gdzieś płyną wraz z pocztą polską (pewnie listonosz zawinął na próby) a te następne to niestety już im trochę czasu zabrakło na szlify, ale jeszcze trochę prób i może wyjdzie z tego COŚ.
2010-10-06 19:09
 
Cytuj


Remik
dawid_1976:
Remik te ładne to jeszcze cały czas gdzieś płyną wraz z pocztą polską (pewnie listonosz zawinął na próby) a te następne to niestety już im trochę czasu zabrakło na szlify, ale jeszcze trochę prób i może wyjdzie z tego COŚ.

Dziś rybki dopłynęły. Dostały nieco brokatu i magiczny różowy kubraczek na kotwicę. Okonie składajcie już ostre płetwy
2010-10-07 23:01
 
Cytuj


Cykadass
A projektantem i krawcem w jednej osobie owych "kubraczków" (choć to bardzo proste, jak zaprojektowanie i skrojenie pieluchy) ciekawe kto jest, ha, ha...
2010-10-09 21:21
 
Cytuj


Remik
Jakie wieści z Wisełki... Coś ktoś łowił?
2010-10-17 19:09
 
Cytuj


ADMIN
FRAJTER:
Oooooo znów potwory ryją gdzie byłeś ???? Kuba spróbuj większych przynęt , ja np. dziś łowiłem wszystkim powyżej 4 cali chyba tylko parę razy rzuciłem mniejszą przynętą , a tylko dla tego że nie miałem tych większych na ciężkich główkach

Remik
5 też nie jest zbyt duża. Jednak ciężko już nią machać na spore odległości.
4 mój faworyt

kubamajorek
łowię mansami predator te 7 cm.no w czwartek mi usiadł kloc właśnie na ten rozmiar.może tam nie ma dużych? ale jak są małe to i pewnie duże też?kto to wie ?

frajter
4 ki nawet te maluchy zagryzają jak świeże bułeczki

Kuba tam gdzie są całkiem takie maluszki po 30 cm to ja jestem przekonany że właśnie nie ma tych klocków i jeszcze nigdy mi się nie trafił ładniejszy w takim żłobku

wobler129
Ja mam to samo z szczupakami. Wiecie czemu nie łowimy dużych ryb? Bo nie jesteśmy cierpliwi, wytrwali (przynajmniej nie wszyscy) i nie łowimy dużymi przynętami. Nie widziałem, żeby u mnie machał ktoś przynętą większą jak 10cm, a mi 15-tki wydają się być małe...

Aczkolwiek na małe też zdarzają się kloce

kubamajorek
posłałem tez coś takiego.11 cm.i był strzał centralnie między główkę a hak zostały tylko ślady ząbków 7 cm to moim zdaniem nie mała przynęta.ale muszę wam powiedzieć że popadłem do reszty w sandaczową gorączkę.już po mnie
2010-11-14 20:57
 
Cytuj


Remik
Mówisz Adam o tych gargamelach, ze jak biorą maluchy to znak że dużych nie ma lub mają odpoczynek. Przykład dnia dzisiejszego. Skubały małe i przerwa. Totalnie pusto i nagle siedzi klocek. Potem znowu cisza i zaczynają skubać małe. To się przeplata. Raz maluchy raz większe.

Uknuliśmy sobie kiedyś z Sylwkiem taką teorię pt "zmiana wart". Zaobserwowaliśmy, że tak jak mówisz - bierze mały - większy nie chce. Potem następuje coś właśnie jak "zmiana wart". Małe uciekają i następuje cisza. Właśnie wtedy jest szansa na te największe. Zwykle małe skubią w ciągu dnia przed zachodem słońca jest totalna pustka i na koniec to jedno, dwa brania na które czekamy cały dzień.

Darek tak było?????

PS. Oczywiście jak zawsze nie ma reguły, Nam się to sprawdza nad Wisło i na jednym tajnym zbiorniku zaporowym
2010-11-14 21:04
 
Cytuj


kubamajorek
pewnie jak każda reguła i ta ma swoje odstępstwa.idę oglądać Czas Honoru hehehe
2010-11-14 21:10
 
Cytuj


frajter
Ja wypracowałem sobie taką teorię ( własną ) że jak są duże ryby to nie ma wśród nich małych i tak miałem jak łowiłem jeszcze dawno temu na spławik liny , jak brały ładne to nigdy nie było małych , to samo miałem jak karpiowałem jak wchodziły tłuste mamuśki to nie brały te wigilijne tak samo mają szczupale tam gdzie jest miejscówa dużych nie będzie pistoletów i właśnie to samo przenoszę na sandąłki , mam taką miejscówkę na jeziorze , kiedyś były tam same ładne , nigdy się nie trafiała młoda młodzież , a teraz tylko takie po 30 cm , a rybakowi w sieci jak odławia wchodzą ładne sztuki , i ja myślę że po prostu coś się tam zmieniło , brakuje paru drzew , dobudowali kładkę i te duże mają miejscówę gdzie indziej , tylko ja nie potrafię jej znaleźć to tylko moje jakieś tam domysły , rzeka jest trochę inna , masz rację Remik że w tych samych miejscach łowi się i duże i przedszkolaki ale nigdy nie biorą na raz małe z dużymi i na odwrót , ja myślę że to tylko dlatego że jak wpływa duży , to przedszkole robi ewakuację i ucieka przed wyrośniętym okazem i chodź to ten sam gatunek, lepiej tak postąpić bo kanibalizm wśród ryb to normalka , a jak duży odpłynie to ponownie się pokazuje przedszkole sandacze mają swoje miejsca i nie wszędzie lubią być , z reguły to niewielkie fragmenty rzeki gdzie są , to jeszcze ma się do warunków i pór roku. Cieszyłem się że w czwartek rozgryzłem gdzie stoją i jak , wczoraj przyszła już wielka woda i po sandaczach ani śladu , po prostu gdzieś się przestawiły , gdzie im lepiej przy wyższej wodzie , za to wczoraj znów się tam pojawiła młodzież. Taki już ten świat i podwodny że silny i duży zawsze będzie przeganiał słabego maluszka
2010-11-14 21:30
 
Cytuj


xein
A co ja mogę powiedzieć Remiku? to w sumie mój pierwszy sezon z sandaczami z Wisły

Ale to co zdążyłem zauważyć to jest tak jak napisał Remik i Adam. Jak są małe to nie biorą duże ale chwilka przerwy i w tych samym miejscu jest to potężne targniecie i gięcie kija w dol.

Przykład z dzisiaj:
Cały dzień, 8 godzin obławialiśmy jedną główkę, a dokładnie jej jedną stronę.
Brań było dużo, skubały, odgryzały ogonki i takie tam
Wyjmowane ryby były rybami małymi, i zakładam że te pstryki to też maluchy.

Brania następowały falami, kilka kontaktów i koniec, przerwa.

I nagle to jedno mocne branie, było już wiadomo, że to nie jakiś tam maluch tylko porządna ryba !!

I znowu cisza, chwilę później mamy znowu maluchy.

Coś w tym musi być, nie wiem czy one zamieniają się, czy po prostu duże nie biorą.

2010-11-14 22:10
 
Cytuj


frajter
I Darek podpowiedział następną regułę - ostre walnięcie , takie siłowe - smoki tak mają rzadko kiedy podskubują , to też mnie przekonuje do myślenia w tym kierunku że jak już podejmie zamiar ataku to jest on pewny żeby ofiara nie uciekła przypadkiem. A maluszki skubią , podszczypują , i obrywają ogonki.
2010-11-14 22:23
 
Cytuj


karmazyn
Powiedzcie mi proszę czy jeszcze warto się wybrać na sandacza? Zapowiadają spore ochłodzenie.
2010-11-25 15:02
 
Cytuj
 


Odpowiedz
Corona fishing - sklep wędkarski, wędkarstwo, forum wędkarskie
Promocje
Nowości